You are currently viewing Sześciu Słoweńców gotowych na TCS. Žiga Jelar wraca po poważnej chorobie
Žiga Jelar (fot. Julia Piątkowska)

Sześciu Słoweńców gotowych na TCS. Žiga Jelar wraca po poważnej chorobie

Dobre informacje dotarły ze Słowenii, gdzie trener Robert Hrgota nominował sześciu swoich podopiecznych do startu w 70. odsłonie Turnieju Czterech Skoczni. Do składu wraca Žiga Jelar, który ze względu na uciążliwe przejście infekcji COVID-owej odpuścił dotychczasowe zimowe konkursy Pucharu Świata. Największe nadzieje Słoweńcy wiążą jednak z Anže Laniškiem i Timim Zajcem.

 

Problemy Žigi Jelara rozpoczęły się w październiku, tuż przed jego 24. urodzinami. Słoweniec poczuł się gorzej, a test na obecność koronawirusa w organizmie nie pozostawił wątpliwości. W przeciwieństwie jednak do wielu kolegów ze skoczni, podopieczny trenera Hrgoty przeszedł chorobę dość dotkliwie, a w pewnym momencie znalazł się nawet w szpitalu. – Przez dziesięć dni miałem podwyższoną temperaturę sięgającą 40 stopni. Pojawił się też kaszel i bóle głowy. Przez ten czas schudłem i teraz bardzo szybko się męczę. Miałem robione prześwietlenie płuc i EKG serca, jednak te badanie na szczęście nic nie wykazały. Lekarze wykryli jednak pęknięcie chrząstki w mojej klatce piersiowej, a to boli i może potrwać jeszcze kilka tygodni. Wciąż czekam jeszcze na USG serca. Wtedy będę wiedział więcej o jego stanie – mówił tuż przed listopadową inauguracją zawodów Pucharu Świata w Niżnym Tagile, na której Jelar oczywiście się nie pojawił.

Szczęśliwie wszystko wskazuje na to, że stan zdrowia słoweńskiego skoczka poprawił się już na tyle, że będzie on mógł już niebawem powrócić do zmagań elity. Preludium do pucharowych konkursów stanowiły dla niego środowe mistrzostwa Słowenii na dużej skoczni w Planicy, w których 24-latek zajął przyzwoite siódme miejsce. I mimo, że przed nim (na piątej pozycji) zameldował się Anže Semenič, to wcześniejsze treningowe próby bardziej wskazywały na formę tego pierwszego. Zresztą krajowy czempionat nie był dla niego pierwszym zetknięciem się ze skocznią po chorobie. Swoje powrotne próby Jelar oddał już na początku grudnia, właśnie w Planicy, po 43 dniach rozbratu z koronną dyscypliną sportu.

Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że niemiecka część Turnieju Czterech Skoczni ma stanowić dla byłego rehabilitanta jedynie przetarcie przed kolejnymi pucharowymi wyzwaniami i pomóc mu wskoczyć w odpowiedni startowy rytm. W tym znajdują się już jego koledzy, którzy tej zimy meldowali się już na pucharowych podiach. Anže Lanišek w fińskiej Ruce po raz pierwszy w karierze wygrał nawet konkurs najwyższej rangi i w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmuje aktualnie najwyższe ze Słoweńców, czwarte miejsce. W czasie ostatniego przed świętami weekendu największym bohaterem był jednak Timi Zajc, który również wskoczył do czołowej trójki. O podium wciąż walczy bardzo równo skaczący Cene Prevc, który jest zawodnikiem czołowej pucharowej dziesiątki. Ponadto o sile ekipy trenera Hrgoty w czasie niemiecko-austriackiej imprezy stanowić będą młody Lovro Kos, a także doświadczony i utytułowany Peter Prevc, który jak dotąd jako jedyny Słoweniec w XXI wieku wywalczył trofeum za zwycięstwo w TCS, czyli Złotego Orła (w sezonie 2015/2016).

 

Skład reprezentacji Słowenii na 70. Turniej Czterech Skoczni:

  • Anže Lanišek (4. miejsce w PŚ 2021/2022),
  • Cene Prevc (9. miejsce w PŚ 2021/2022),
  • Timi Zajc (13. miejsce w PŚ 2021/2022),
  • Peter Prevc (26. miejsce w PŚ 2021/2022),
  • Lovro Kos (29. miejsce w PŚ 2021/2022),
  • Žiga Jelar.

 

Bartosz Leja,
źródło: Siol.net

 

Dodaj komentarz