You are currently viewing Dwie wygrane Słowenek i szokująca dyskwalifikacja. Križnar: „Urša bardziej zasługuje na tę koronę”
Słoweńskie skoczkinie (fot. EXPA / Jürgen Feichter)

Dwie wygrane Słowenek i szokująca dyskwalifikacja. Križnar: „Urša bardziej zasługuje na tę koronę”

Dwa indywidualne zwycięstwa i trzecie miejsce w drużynie – tak prezentują się sukcesy kobiecej kadry Słowenii osiągnięte podczas weekendu w Hinzenbach. Po stronie niepowodzeń natomiast można zapisać dwie dyskwalifikacje, które decydowały o wyniku konkursu drużynowego i turnieju o Koronę Alp. Jedną z nich Urša Bogataj otrzymała w kuriozalnych okolicznościach.

 

Puchar Świata Pań dostarczył w miniony weekend wiele emocji nie tylko kibicom ale i samym zawodniczkom. Abigail Strate nabrała wiatru w żagle po zdobyciu medalu w Pekinie i w rywalizacjach indywidualnych w Hinzenbach dwukrotnie zameldowała się w pierwszej dziesiątce. Frida Westman dwa razy uplasowała się tuż za podium, mając dwie wielkie szanse na wejście na „pudło”. Ostatniego dnia sensację sprawiła także Josephine Pagnier, zajmując trzecie miejsce, a Marita Kramer wykonała kapitalny „comeback”, awansując z 10. miejsca po pierwszej serii na 2. miejsce na koniec konkursu. Jednak głównymi bohaterkami trzech dni rywalizacji były przede wszystkim Słowenki. Już w piątek wydawało się, że po złotych medalach zdobytych w Pekinie zwycięstwo w rywalizacji drużynowej przyjdzie im z łatwością. Wszystko zmierzało w dobrym kierunku do czasu dyskwalifikacji, którą otrzymała Špela Rogelj. Ostatecznie ekipie prowadzonej przez Zorana Zupančiča przypadło najniższy stopień podium, lecz do drugiej lokaty zabrakło im zaledwie pół punktu.
Walczyliśmy o pierwsze miejsce, a stanęliśmy na podium, co jest świetnym wynikiem. To był nasz cel. Wiemy, że osiągnęliśmy to z jednym skokiem mniej. Jutro i w niedzielę mamy rywalizacje indywidualne i tu również celujemy w miejsca na podium, nawet wyżej niż dziś – mówił szkoleniowiec Słowenek po drużynówce.

Cel założony przez trenera został osiągnięty. W kwalifikacjach Słowenki obsadziły pierwszą trójkę, a triumfowała niespodziewanie  zdyskwalifikowana dzień wcześniej Špela Rogelj. W zasadniczym konkursie Urša Bogataj wraz Niką Križnar zajęły pierwsze dwa miejsca, dominując absolutnie nad pozostałymi rywalkami. Mistrzyni olimpijska z konkursu indywidualnego w Pekinie dopiero w minioną sobotę pierwszy raz zwyciężyła w zawodach Pucharu Świata. Jej skoki na ponad 90 metrów mogły budzić ogromny podziw widzów, ekspertów oraz rywalek, a także stanowiły dowód na to, że olimpijski triumf nie był dziełem chwilowego wzrostu formy. 26-latka wciąż stanowi absolutną czołówkę w gronie kobiet. Nika Križnar niewiele odbiegała poziomem od przyjaciółki z kadry. Próby oddawane na 85 i 88 metrów także należały do jednych z najbardziej widowiskowych tego dnia.
Kolejny świetny konkurs za mną. Czuję, że zrobiłam niezły progres z pierwszej serii do drugiej. W końcu poczułam grunt pod nogami. Dałam się ponieść, jak to ja. Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego występu i cieszę się również, że mogłam stanąć obok Uršy na podium i wysłuchać hymnu narodowego – mówiła druga słoweńska medalistka z Pekinu.

Zadowolenia nie ukrywał również szkoleniowiec, dla którego taki układ podium był fantastycznym rezultatem. Jednakże apetyt rośnie w miarę jedzenia…
Dziś dostaliśmy mniej więcej to, co chcieliśmy. Powtórzyliśmy zeszłoroczne podwójne zwycięstwo. Gratulacje dla Uršy za jej pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata i za jej wspaniałe skoki. Gratulacje także dla Niki Križnar za drugie miejsce i dla całej drużyny za punkty. Jestem naprawdę szczęśliwy po takich zawodach. Teraz nadszedł czas na większe cele. Będziemy musieli pomyśleć o potrójnym zwycięstwie, ponieważ udało nam się to już dzisiaj w kwalifikacjach – komentował Zoran Zupančič

Niedzielne zmagania rozpoczęły się od dwóch zaskakujących informacji. W kwalifikacjach kolejny raz pierwszą trójkę zajęły reprezentantki Słowenii, lecz na drugim miejscu niespodziewanie pojawiła się Maja Vtič. Urša Bogataj natomiast otrzymała wykluczenie za… ruszenie z belki przed zapaleniem zielonego światła. Do błędu przyznał się sam trener Zupančič, który za wcześnie machnął chorągiewką swojej podopiecznej.
Popełniamy pewne błędy, kiedy myślimy, że już lepiej być nie może. Wtedy dzieje się coś, co naprawdę nas wszystkich zaskakuje. Dyskwalifikacja w piątek, dyskwalifikacja dzisiaj z powodu mojego błędu. Mam mieszane uczucia – powiedział zapytany o powody wykluczenia mistrzyni olimpijskiej.

Więcej powodów do zadowolenia powinna mieć zdobywczyni Kryształowej Kuli za poprzedni sezon, która w niedzielnym konkursie odparła szalony atak Marity Kramer w drugiej serii i udało jej się trzeci raz tej zimy stanąć na najwyższym stopniu podium. Ponadto dzięki tej wygranej wyprzedziła na finiszu Bogataj oraz reprezentantkę Austrii w wyścigu o Koronę Alp i mogła założyć na głowę główną nagrodę turnieju. Dyskwalifikacja przyjaciółki jednak częściowo zepsuła jej nastrój tego dnia.
Nie jestem w pełni zadowolona ze skoków i wyniku, szczególnie z powodu dyskwalifikacji Uršy. Jakoś nie czułam się dobrze, byłam jednocześnie zła i smutna, że to ją spotkało. Mam nadzieję, że takie błędy nie będą się powtarzać. Ale byłam o wiele bardziej szczęśliwa i zrelaksowana po  wczorajszym konkursie, o wiele bardziej wyrażałam tę satysfakcję. Urša bardziej zasługuje na tę koronę, notuje naprawdę fantastyczne wyniki. Mam nadzieję, że zdobędzie Kryształową Kulę – mówiła przejęta losem kadrowej koleżanki Nika Križnar.

Po weekendzie w Austrii pozycję liderki Pucharu Świata utrzymuje Marita Kramer. Druga Nika Križnar traci do niej 254 punkty, a na trzecim miejscu aktualnie plasuje się Urša Bogataj ze stratą 40 punktów do swojej rodaczki. Słowenki pozostają na czele klasyfikacji narodów, w której nad drugą Austrią mają zapas 232 punktów. Od drugiego marca panie wezmą udział w norweskim turnieju Raw Air, gdzie czekają na nie cztery konkursy indywidualne i rywalizacja drużyn mieszanych. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Nika Križnar (@nika.kriznar)

 

Karol Cześnik
Źródło: Sloski.si

Dodaj komentarz