You are currently viewing Alexandria Loutitt z kolejnym brązem: „Może doskoczę do medalu, który błyszczy się jeszcze bardziej”
Alexandria Loutitt (fot. Anna Karczewska / PZN)

Alexandria Loutitt z kolejnym brązem: „Może doskoczę do medalu, który błyszczy się jeszcze bardziej”

Już po raz drugi w tym sezonie Alexandria Loutitt stanęła na podium zawodów mistrzowskiej rangi. 18-letnia reprezentantka Kanady kilka tygodni temu sensacyjnie wywalczyła wraz z rodakami brązowy medal olimpijski w konkursie mikstów, a w czwartek w juniorskim czempionacie w Zakopanem również stanęła na najniższym stopniu. – Myślę, że dzięki pracy, którą wykonaliśmy z drużyną uświadamiamy ludziom, że są Kanadyjczycy, którzy mogą wygrywać – mówi.

 

Alexandria Loutitt już po pierwszej serii konkursu Mistrzostw Świata Juniorów w Zakopanem plasowała się na trzeciej pozycji. Po skoku na 94. metr do pierwszego miejsca traciła 8,6 punktu. W finałowej rundzie poszybowała 1,5 metra dalej co pozwoliło jej utrzymać się na trzecim stopniu podium. 18-latka po swoim dobrym występie nie ukrywała radości. – Biorąc pod uwagę to przez co przeszła moja drużyna oraz fakt, że jestem jedyną osobą poniżej dwudziestego roku życia w kanadyjskiej drużynie, która skacze na arenie międzynarodowej, to ogromna radość, że byłam w stanie wywalczyć podium – podkreśliła. –  Oczywiście zawsze chce się osiągać jeszcze więcej, ale nawet w przypadku zwycięstwa chciałabym skakać lepiej, więc… nie mam na co narzekać. Cieszę się swoim czasem i krok po kroku może uda mi się doskoczyć do medalu, który błyszczy się jeszcze bardziej dodała ze śmiechem.

Warto wspomnieć, że niecały miesiąc temu młoda reprezentantka klubu Altius Nordic Ski Club sięgnęła po historyczny dla kanadyjskich skoków brązowy medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich w konkursie mikstów. Drużyna z Kraju Klonowego Liścia, której skład uzupełnili Abigail Strate, Matthew Soukup i Mackenzie Boyd-Clowes, po zaskakujących dyskwalifikacjach rywali zdołała odeprzeć atak ścigających ich Japończyków i stać się jedną z większych sensacji olimpijskich zmagań. Kanadyjczycy musieli wówczas uznać wyższość jedynie faworyzowanej Słowenii oraz zawodników Rosyjskiego Komitetu Olimpijskim, którzy również sprawili niespodziankę pojawiając się na podium. 

Loutitt przyznała, że po wydarzeniach tej zimy wierzy w dalszy rozwój skoków narciarskich w Kanadzie. – Myślę, że dzięki pracy, którą wykonaliśmy z drużyną uświadamiamy ludziom, że są Kanadyjczycy, którzy mogą wygrywać, i że nie jest to marzenie niemożliwe do spełnienia. Ja zaczęłam skakać na nartach, oglądając olimpiadę i obserwując ją podczas podróży. Oglądałam zawody mojego obecnego kolegi z drużyny, jego pierwsze igrzyska olimpijskie i wtedy właśnie zapragnęłam skakać na nartach – wspomina i dodaje: Mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się tego dokonać, że jakiś dzieciak podejdzie do mnie i powie: „Widziałem jak zdobyłaś brązowy medal w Pekinie i to sprawiło, że chcę skakać na nartach”.

Do zakończenia tegorocznego sezonu zostało niewiele czasu, ponieważ ze względu na odwołanie finałowych zawodów Blue Bird w Rosji, cykl Pucharu Świata zakończy się już w dniach 12-13 marca w niemieckim Oberhofie. Później jednak skoczkinie będą miały okazję zmierzyć się w ostatnich konkursach Pucharu Kontynentalnego w kanadyjskim Whistler (18-19 marca) i amerykańskim Lake Placid (25-26 marca). Dla młodej Kanadyjki będzie to jednak czas w głównej mierze poświęcony na rozwiązanie uciążliwych problemów z kolanem. – Pojadę na większość zawodów. Po Whistler czeka mnie jednak mała operacja kolana. Nie wezmę więc udziału w rywalizacji w Lake Placid, ale moim celem jest zajęcie miejsca na podium w Pucharze Kontynentalnym w Kanadzie. To będzie pierwszy raz od czterech lat, kiedy będę skakać na ojczystej ziemi. Jest to więc bardzo ekscytujące. Jestem bardzo zmotywowana przed tymi zawodami zapewniła. 

Problemy z kolanem nie były jednak przeszkodą, aby we wczorajszych zawodach zdobyć medal. – Mam niewielkie naderwanie łąkotki i kilka torbieli w kolanie. Powoduje to ucisk i od czasu do czasu wpływa to na moje skoki, ale tym razem nie było z tym problemu. Mam szczęście, że mogę liczyć na pomoc. Mam tu swojego masażystę, który może pomóc mi zmniejszyć ciśnienie w kolanie – podsumowała reprezentantka Kraju Klonowego Liścia.

Brązowa medalistka z czwartkowego konkursu Mistrzostw Świata Juniorów bardzo upodobała sobie Średnią Krokiew (K-95 / HS-105). Zapytana o swojej odczucia odpowiedziała, że obiekt przypadł jej do gustu i nie odczuła trudności skacząc na nim. – Bardzo spodobała mi się ta skocznia i warunki panujące na rozbiegu, czułam odpowiedni nacisk na progu.Nie mogę się doczekać kolejnych skoków na niej podsumowała.

 

Weronika Brodowska, Emilia Kryzel,
informacja własna

 

Dodaj komentarz