You are currently viewing Puchar Świata w Wiśle na igelicie, powrót Iron Mountain i loty kobiet. Są kolejne decyzje FIS!
Pucharowa inauguracja na igelicie w Wiśle coraz bliżej (fot. Albert Stasiak)

Puchar Świata w Wiśle na igelicie, powrót Iron Mountain i loty kobiet. Są kolejne decyzje FIS!

Poniedziałkowe obrady komisji skoków narciarskich Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) przyniosły nam kolejne decyzje i nowości dotyczące tej zimowej dyscypliny. Niektóre z nich wejdą w życie już w nadchodzącym sezonie 2022/2023. Zmiany nastąpiły nie tylko w kwestiach sprzętowych, ale także w kalendarzach Letniego Grand Prix i Pucharu Świata. I wszystko wskazuje na to, że zarówno potwierdzenie zimowej inauguracji na igelicie w Wiśle, jak i lotów kobiet jest już czystą formalnością.

 

Pierwsze zmiany w ramach kalendarzy będą dotyczyć już cyklu Letniego Grand Prix. Mimo wcześniejszych planów, ze względów organizacyjnych nie dojdą do skutku konkursy ani konkursy w kazachskim Szczuczyńsku, ani w Ałmatach, które zarówno w przypadku kobiet jak i mężczyzn, miały zostać rozegrane kolejno w dniach 3-4 września i 10-11 września. Wcześniejsze terminy i lokalizacje nie uległy zmianie, zatem LGP rozpocznie się w dniach 23-24 lipca w Wiśle, a zakończy 1-2 października w niemieckim Klingenthal.

Całkowitą nowością będzie jednak konkurs męskich duetów (Super Team), który będzie miał miejsce w Rasnovie 18 września. W jego ramach zmierzą się reprezentacje złożone z dwóch skoczków. W ramach tej konkurencji do drugiej rundy konkursowej awansuje dwanaście par, a w trzeciej (finałowej) powalczy już tylko osiem. Tym samym w ramach tych zawodów najlepsi powinni oddać nawet sześć skoków.

Aktualna wersja kalendarza LGP mężczyzn 2022 >>>
Aktualna wersja kalendarza LGP kobiet 2022 >>>

Kolejne kalendarzowe kwestie rozwikłały się już na terminarzu prezentującym Puchar Świata. W związku z tym, że komisja kalendarzowa potwierdziła (wraz z aprobatą polskich organizatorów), że zimowy cykl wystartuje w Wiśle już w dniach 4-6 listopada, wszystko wskazuje na to, że skoczkinie i skoczkowie zmierzą się wówczas na skoczni im. Adama Małysza (HS-134) rozpędzając się na torach lodowych, ale lądując na igelitowym zeskoku. Taka sytuacja będzie miała miejsce po raz pierwszy w PŚ i do jej stuprocentowego potwierdzenia potrzeba jeszcze tylko finalnej decyzji podczas Kongresu FIS zaplanowanego na 25-26 maja. To, co wydarzy się jednak we włoskim Mediolanie powinno być czystą formalnością.

O tak rewolucyjnym postanowieniu zdecydowało co najmniej kilka kwestii. Międzynarodowa Federacja Narciarska, ale i szef komitetu organizacyjnej imprezy Andrzej Wąsowicz podkreślali, że przygotowanie pokrywy śnieżnej na zeskoku w Wiśle o tak wczesnej jesiennej porze byłaby nie tylko bardzo kosztowna, ale i bardzo ryzykowna. W ramach cięcia kosztów i dbania o bezpieczeństwo zawodników (którzy często upadali na sztucznym, bardzo twardym wiślańskim śniegu), postawiono na biało-zielone rozwiązanie. Warto też zauważyć, że po inauguracji w pierwszym tygodniu listopada, skoczków będzie czekać kilkutygodniowa przerwa, bo kolejne konkursy w fińskiej Ruce odbędą się dopiero w dniach 26-27 listopada. Następne zmagania zostaną z kolei przeprowadzone po dwutygodniowej przerwie, czyli 10-11 grudnia w niemieckim Titisee-Neustadt. – Musieliśmy wprowadzić poprawki ze względu na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które odbywają się w listopadzie. Dlatego zaczynamy sezon bardzo wcześnie i mamy przerwę po otwarciu w Wiśle i po zawodach w Ruce – tłumaczy dyrektor PŚ Sandro Pertile.

Ponadto warto zauważyć, że potwierdzony został także temat powrotu do zawodów Pucharu Świata skoczni w amerykańskim Iron Mountain. Zawody najwyższej rangi za Oceanem mają się odbyć w dniach 10-12 lutego 2023 roku, czyli po prawie 23-letniej przerwie. Przypomnijmy, że obiekt Pine Mountain (HS-133) doczekał się w 2021 roku ukończenia długo oczekiwanej modernizacji.

Bardzo istotną kwestią w ramach wyrównywania szans na skoczni dla kobiet i mężczyzn, mają być z kolei pierwsze w historii oficjalne zawody pań w lotach narciarskich. Jak już pisaliśmy wcześniej, kwietniowe obrady komisji kalendarzowej FIS przyniosły długo oczekiwane przez czołowe zawodniczki i norweską stronę przełamanie. Głosowanie przyniosło akceptację pomysłu rozegrania zawodów na „mamucie” pod koniec sezonu 2022/2023. Stąd wolne miejsce w kalendarzu Pucharu Świata kobiet w dniach 18-19 marca 2023 roku. Póki co nie jest jeszcze pewne gdzie dokładnie odbędą się te zmagania, ponieważ nie są to (jak do tej pory) konkursy ujęte w turnieju Raw Air, jednak najprawdopodobniej zgodnie z zapowiedziami, żeńska światowa czołówka zmierzy się na Vikersundbakken (HS-240).

Aktualna wersja kalendarza PŚ mężczyzn 2022/2023 >>>
Aktualna wersja kalendarza PŚ kobiet 2022/2023 >>>

 

Bartosz Leja,
źródło: FIS / informacja własna

 

Dodaj komentarz