You are currently viewing Wicemistrzyni olimpijska rozważała zakończenie kariery. „Powiedziałam sobie: nie będę tego robić wiecznie”
Katharina Althaus (fot. Julia Piątkowska)

Wicemistrzyni olimpijska rozważała zakończenie kariery. „Powiedziałam sobie: nie będę tego robić wiecznie”

Jeszcze do niedawna dalsza kariera Kathariny Althaus stała pod znakiem zapytania. Od podjęcia decyzji o rozbracie ze skokami odwiodło ją jednak wprowadzenie do kobiecego Pucharu Świata Turnieju Czterech Skoczni, a także dopuszczenie do lotów narciarskich. Dwukrotna wicemistrzyni olimpijska chce zadebiutować w kultowych zmaganiach.

 

Katharina Althaus w minionym sezonie wywalczyła 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz zdobyła drugie w karierze indywidualne wicemistrzostwo olimpijskie. Niewiele zabrakło do tego, by w Pekinie sięgnęła po najcenniejszy krążek. Choć prowadziła po pierwszej serii, to zbyt krótki drugi skok spowodował stratę 2,2 pkt. do Uršy Bogataj, która została pierwszą słoweńską mistrzynią olimpijską w skokach. Tuż po ogłoszeniu wyników wyraźnie było widać rozczarowanie na twarzy Niemki, jednakże w kolejnych dniach przyszła radość ze zdobytego srebra. Negatywnie na nastroju Althaus odbiła się szczególnie dyskwalifikacja w konkursie drużyn mieszanych. – Brak mi słów na to, jakie decyzje podjęto dzisiaj. Nasz sport został zniszczony. Zniszczyli sportowców i ich marzenia. Przepraszam, ale nigdy nie zdyskwalifikowano mnie przez 11 lat! To były dla nas, pań, jedne z najważniejszych zawodów, ich premiera w tym sporcie, a potem coś takiego! Jestem tak rozczarowana i wściekła. Daliśmy z siebie wszystko, żeby tu być i wszyscy oddaliśmy świetne skoki. Jestem zdruzgotana i nie mogę tego zrozumieć – napisała w poście na Instagramie po zakończeniu rywalizacji, w której Niemcy zajęły przedostatnie miejsce. Jeżeli do tego dodamy jeszcze brak postępów w dopuszczeniu pań do lotów i tworzące się w kobiecym Pucharze Świata wyrwy w terminarzu (jedna z nich obejmowała blisko miesiąc), to mogły pojawić się w myślach wątpliwości co do sensu dalszej kariery. Jednakże decyzje podjęte przez FIS po sezonie dały nadzieję na lepsze jutro dla kobiecych skoków.

Byłam już na tyle gotowa, że powiedziałam sobie: „Nie będę tego robić wiecznie”. Ale walczyłyśmy tak bardzo, że w końcu dostałyśmy Turniej Czterech Skoczni. Teraz chcę w nim zadebiutować – powiedziała wicemistrzyni olimpijska w rozmowie na żywo ze swoim sponsorem (Viessmann). Wiadomo już, że kultowy turniej będzie obecny w kalendarzu Pucharu Świata Pań od sezonu 2023/2024. Rozpoczynać się będzie inaczej niż w przypadku panów, bowiem od rywalizacji w Garmisch-Partenkirchen. Oberstdorf ma być drugim przystankiem rywalizacji.  – Podoba mi się, jak to rozwiązano. W ten sposób nie jesteśmy tylko dodatkiem – skomentowała Althaus. Nie znamy jeszcze lokalizacji austriackiej części turnieju. Nie można wykluczyć, że ostatecznie będzie to, jak w przypadku panów, Innsbruck i Bischofshofen, jednakże istnieje możliwość że dwa konkursy odbędą się na zupełnie innych obiektach. Niemniej dalszy rozwój kobiecych skoków zmotywował liderkę kadry do kontynuowania kariery. Kolejnym motywującym czynnikiem miało być dopuszczenie pań do lotów na skoczki mamuciej w Vikersund, gdzie najlepsza piętnastka następnej edycji Raw Air stanie do walki już podczas przyszłej zimy. Konkurs nie będzie jednak liczony do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Viessmann Sport (@viessmann_sport)

 

Karol Cześnik
Źródło: Sport1.de / Instagram

Dodaj komentarz