You are currently viewing Urša Bogataj po zwycięstwie w pierwszym konkursie w Wiśle: „Wszystkie możemy czuć się wygrane”
Urša Bogataj znowu najlepsza w Wiśle (fot. Joanna Malinowska)

Urša Bogataj po zwycięstwie w pierwszym konkursie w Wiśle: „Wszystkie możemy czuć się wygrane”

Królowa poprzedniego lata i mistrzyni olimpijska zaczyna kolejne lato od wygranej w Wiśle. Rok temu na tym obiekcie wygrała obydwa konkursy. Teraz jest w połowie drogi do powtórzenia tego osiągnięcia. Tym samym zupełnie nie dziwią jej słowa o sympatii do skoczni im. Adama Małysza. Cieszy ją również fakt rozpoczęcia najbliższego sezonu zimowego w tym miejscu.

 

Urša Bogataj o zaledwie 0,1 pkt wyprzedziła drugą tego dnia Maritę Kramer. Co więcej, Austriaczkę i trzecią Nikę Križnar dzieliła dokładnie taka sama różnica. – Różnice między nami były niewielkie, wszystkie możemy czuć się wygrane – powiedziała Bogataj po konkursie. Choć najczęściej pamięta się głównie o zwycięzcach, to pozostałe zawodniczki z podium nie muszą czuć się przegrane. Poziom pierwszej trójki był bardzo wyrównany i każda z nich była bardzo blisko stanięcia na najwyższym stopniu.

27-latka trzeci raz z rzędu triumfowała na obiekcie im. Adama Małysza i podkreśla, że bardzo lubi tutaj skakać, czemu się nie można dziwić. Jednak dodaje, że nie jest w 100% zadowolona ze swoich prób tego dnia. – Moje skoki nie były tak stabilne, jakbym sobie tego życzyła. Niemniej jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego występu. Lubię skakać w Wiśle. Jest to trudna skocznia, gdy nie jest się w formie. Jeśli jednak umiesz oddawać dobre skoki, można tu robić satysfakcjonujące wyniki – wyjaśnia Słowenka. Podopieczne Zorana Zupančiča w czteroosobowym składzie zawitały na beskidzki obiekt. Polskie konkursy na igielicie są częścią ich przygotowań do sezonu, który służy utrwaleniu rytmu skokowego. – Nie skupiamy się konkretnie na konkursach. Chodzi o pewną rutynę. Dla nas to lepiej, jak mamy więcej konkursów. Wynik nie jest tu tak istotny, ale dobrze jest rywalizować – tłumaczy Bogataj.

Sezon zimowy pań również rozpocznie się na skoczni w Wiśle. Tak jak latem, skoki będą oddawane na nawierzchni igielitowej. Zimowym elementem zawodów będą lodowe tory najazdowe. Można się spotkać z głosami krytyki z ust skoczków, którzy podkreślają, że skoki to dyscyplina zimowa i starty na igielicie są czymś zupełnie innym. Ich zdania mistrzyni olimpijska raczej nie podziela. – Cieszę się na myśl o inauguracji tutaj na igielicie. Nie mogę się doczekać – powiedziała wyraźnie zachwycona.

 

Karol Cześnik
Korespondencja z Wisły

Dodaj komentarz