You are currently viewing Kamil Stoch komentuje triumf w Wiśle: „Dla mnie to jest super dzień. Wzruszyłem się na podium”
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch komentuje triumf w Wiśle: „Dla mnie to jest super dzień. Wzruszyłem się na podium”

Kamil Stoch po raz dwunasty w karierze wygrał letnie zawody najwyższej rangi. Trzykrotny mistrz olimpijski utrzymał się na prowadzeniu po pierwszej serii, wyprzedzając przy tym drugiego Dawida Kubackiego i trzeciego Jakuba Wolnego. – Cieszę się, że w takim stylu mogliśmy zakończyć te zmagania – zdradził po niedzielnym konkursie.

 

220702TM 15 1 300x200 - Kamil Stoch komentuje triumf w Wiśle: "Dla mnie to jest super dzień. Wzruszyłem się na podium"
Kamil Stoch (fot. Tomasz Markowski)

Kamil Stoch po skokach na 132,5 metra i 126,5 metra zwyciężył w niedzielnych zawodach Letniego Grand Prix w Wiśle. Podium uzupełnili dwaj Polacy – Dawid Kubacki i Jakub Wolny. Jakie odczucia po dzisiejszym dniu i po całym weekendzie ma trzykrotny mistrz olimpijski, który nie tylko triumfował w dzisiejszym konkursie, ale również w prologu, który poprzedził dzisiejsze zmagania? – Udało się trafiać w próg dzisiaj, no może po części. W tej drugiej serii może nie, ale ogólnie tak. Jechałem dzisiaj trochę na oparach, czułem już bardzo ten weekend. To nie są tylko same skoki, ale i nawet spotkanie z kibicami, autografy, zdjęcia. To wszystko kosztuje energii, ale dużo tej energii można też zyskać i czerpać. Cieszę się, że w takim stylu mogliśmy zakończyć te zmagania – mówił po rywalizacji na Malince Kamil Stoch.

Zeszłej zimy Kamil Stoch, podobnie jak dziś, prowadził po pierwszej serii zawodów. Podczas jednego z konkursów w Oslo dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli w drugiej serii zepsuł jednak swój skok i nie zdołał triumfować na Holmenkollbakken. 35-latek z Zębu w Wiśle dowiózł dzisiejsze prowadzenie do końca, a jak sam przyznał po zawodach, dzisiejszy triumf na obiekcie im. Adama Małysza przyniósł mu wiele emocji. – Miałem okazję zeszłej zimy prowadzić i zawiodłem, więc dzisiaj podszedłem do tego jak do takiego wyzwania, że kolejny raz staję przed taką szansą i mam wszystko tak naprawdę w swoich rękach, zależy to ode mnie jak to wykorzystam. Nie był to tak dobry skok jak w tej pierwszej serii, bo wkradły się emocje, nie da się od tego uciec. To też mi pokazało, że nie musi wszystko być idealnie, że nie zawsze muszę wszystko doprowadzać do pełnej perfekcji. Czasami mogę sobie pozwolić na błędy, ważna jest energia, którą włożę w skok i radość, którą trzeba z tego czerpać. Cieszę się, że tak to się skończyło. Wzruszyłem się na podium. Dla mnie to jest super dzień, cieszę się, że wygrywam zawody. Dla mnie nie ma znaczenia, że tam kogoś nie było, czy że to jest lato. Cieszę się po prostu, że wygrałem zawody przed super publicznością, w zmiennych, trudnych warunkach – zdradził mistrz świata z Predazzo.

W niedzielę na skoczni im. Adama Małysza ponownie z dobrej strony zaprezentował się jednak nie tylko Kamil Stoch, ale cała polska kadra A oraz jeden z podopiecznych Macieja Maciusiaka – Maciej Kot. Czy nietypowe metody treningowe Thomasa Thurnbichlera przynoszą już jakieś efekty i jak obecnie wygląda sytuacja sprzętowa Biało-Czerwonych? – To nie jest coś co ma zmienić naszą technikę, to jest coś co ma przerwać monotonię treningu. Oczywiście poszerza to naszą koordynację, wzmacnia nas jeśli chodzi o czucie, mięśnie głębokie, ale poza tym główną rzeczą nad którą trzeba trenować to jest sama technika skoku. Tutaj zasada się nie zmienia za bardzo. Obecnie pracujemy na podstawowym sprzęcie. Nie chcę za bardzo wchodzić w te kwestie sprzętowe, bo uważam, że to jest rola trenerów i sztabu szkoleniowego, żeby tłumaczyć takie rzeczy. Obecnie mamy bardzo dobry sprzęt, zresztą to widać, że nie odstajemy absolutnie od żadnej nacji. Przy bardzo dobrych skokach jesteśmy w stanie wejść trójką na podium, uważam, że to jest super – stwierdził trzykrotny mistrz olimpijski.

Jakie cele na resztę sezonu przygotowawczego stawia przed sobą jeden z liderów polskiej kadry i czy zamierza wystartować w kolejnych zawodach letniego cyklu? – Można by tak było podejść do Letniego Grand Prix, bardziej wynikowo i chcieć wygrać. Natomiast też trzeba myśleć bardziej długoterminowo. W celach, które przedstawił nam trener tam nie było Letniego Grand Prix. Wydaje mi się, że po dzisiejszym dniu też się nie zmienią te cele, ale nie ubolewam nad tym bo zdaję sobie sprawę, że zimą już nikt nie będzie pamiętał o całym letnim cyklu. Zimą to już będą inne zmagania, inne zawody, inni zawodnicy. My będziemy też inni. Dla mnie ważne jest to, że buduję pewność siebie, zbieram nagrody za swoją pracę właśnie tak jak dzisiaj – zakończył swoją wypowiedź Kamil Stoch, dla którego dzisiejsze zwycięstwo w Wiśle było dwunastym w karierze triumfem w letnich zawodach najwyższej rangi.

 

Weronika Brodowska, Karol Cześnik,
korespondencja z Wisły

 

Dodaj komentarz