You are currently viewing Nika Križnar wraca na skocznię po wyleczeniu kontuzji. „To nie pierwszy raz, kiedy skręciłam tę kostkę”
Nika Križnar (fot. Julia Piątkowska)

Nika Križnar wraca na skocznię po wyleczeniu kontuzji. „To nie pierwszy raz, kiedy skręciłam tę kostkę”

Od czasu Letniego Grand Prix w Rasnovie Nika Križnar zmagała się z kontuzją kostki, której nabawiła się tuż przed konkursem indywidualnym. Tym samym Słowenka w międzyczasie nie brała udziału w żadnej rywalizacji. Po nieco ponad trzech tygodniach przerwy druga zawodniczka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Pań wraca do treningu na skoczni.

 

„Wracam na skocznię po trzech tygodniach rehabilitacji kostki. Nie mogę się doczekać” – poinformowała rano Nika Križnar na swoim profilu na Instagramie. Słowenka ma za sobą dzisiaj w Planicy pierwszy trening na skoczni od czasu feralnej rozgrzewki przed konkursem indywidualnym w Rasnovie. – Zadaniem było przeskoczenie przez płotek z miejsca. Zrobiłam dość dużo powtórzeń, ale powiedziałam sobie, że spróbuję raz jeszcze. Płotek ustawiłam pięć centymetrów wyżej i ostatecznie nie przeskoczyłam go, tylko strąciłam kostką, która się skręciła – wyjaśniała przebieg zdarzeń z Rumunii w rozmowie z Siol.net. Kontuzja początkowo wyglądała dość poważnie, bowiem opuchlizna osiągnęła niepokojące rozmiary. Tym samym nie można było ryzykować zdrowiem zawodniczki i opuściła nie tylko rywalizacje w Rumunii, ale także Mistrzostwa Słowenii w Kranju i finał Letniego Grand Prix w Klingenthal. 22-latka przez ten czas przechodziła rehabilitację, dzięki której w sezonie zimowym po urazie nie powinno być już żadnego śladu. – Ponieważ na początku stan po kontuzji bardzo szybko się poprawił, mogliśmy myśleć o wyjeździe na finał Letniego Grand Prix w Klingenthal, ale wtedy badania lekarskie wykazały, że kostka nadal jest zbyt niestabilna. Później okazało się, że kostka trochę zareagowała „blokadą”, przez co trochę się usztywniła – wyjaśniał przed kilkoma dniami na łamach Siol.net trener kadry narodowej Słowenek Zoran Zupančič. Jak się okazuje, to nie pierwszy raz kiedy zdobywczyni Kryształowej Kuli w sezonie 2020/2021 zmaga się tego typu problemem. Już wcześniej zdarzały jej się urazy tego samego stawu. – To nie pierwszy raz, kiedy skręciłam tę kostkę, ale już trzeci, a więzadła są tym razem już dość mocno naderwane. Przy pierwszym zdarzeniu, kiedy mogło to być zwichnięcie pierwszego stopnia, o ile w ogóle było to zwichnięcie, potraktowałam to bardziej lekko, myśląc, że szybko będzie dobrze, więc od razu wróciłam do treningów, a zaraz potem znów ją skręciłam. Po drugim zwichnięciu już lepiej zadbaliśmy o kostkę i zmieniłam buty. Teraz zdarzyło się to po raz kolejny – opowiada Križnar.

Wszystko wskazuje na to, że największe zmartwienie medalistka z Pekinu ma już za sobą. „Trening zakończony sukcesem” – poinformowała swoich kibiców przed południem. Tym samym nic nie powinno stać na przeszkodzie, byśmy ujrzeli ją podczas inauguracji sezonu zimowego w Wiśle. Na skoczni im. Adama Małysza Nika Križnar zwyciężyła w jednym z dwóch letnich konkursów, a także stanęła na najniższym stopniu podium. Cykl Grand Prix Pań, mimo absencji, zakończyła na drugim miejscu klasyfikacji generalnej. Ustąpiła tylko swojej przyjaciółce, Ursie Bogataj.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Nika Križnar (@nika.kriznar)

 

Karol Cześnik
Źródło: Instagram / Siol.net

Dodaj komentarz