You are currently viewing Anže Lanišek o założeniach na trwający sezon: „Kryształowa Kula to nie jest pierwszorzędny cel”
Anže Lanišek (fot. Joanna Malinowska / Sport w obiektywie)

Anže Lanišek o założeniach na trwający sezon: „Kryształowa Kula to nie jest pierwszorzędny cel”

Niemrawy początek sezonu notują Słoweńcy z Anže Laniškiem na czele. Najlepszy wynik tej zimy u 27-latka to na ten moment 8. miejsce na normalnej skoczni w Lillehammer. W pozostałych zmaganiach plasował się w drugiej dziesiątce. Jakie nastroje panują w słoweńskiej drużynie i jak na walkę o czołowe lokaty zapatruje się drużynowy mistrz świata z Planicy?

 

Anze Lanisek   WC Lillehammer 2023 2  300x200 - Anže Lanišek o założeniach na trwający sezon: "Kryształowa Kula to nie jest pierwszorzędny cel"
Anže Lanišek (fot. Joanna Malinowska / Sport w obiektywie)

Trudno powiedzieć, by początek zimy należał do trzeciego zawodnika poprzedniego sezonu. Anže Lanišek w pierwszych czterech konkursach plasował się w głównej mierze w górnej połowie drugiej dziesiątki. Wyjątkiem była pierwsza z dwóch rywalizacji w Lillehammer, gdzie zajął 8. lokatę. Latem podopieczni Roberta Hrgoty także byli dalecy od najlepszej dyspozycji, jednak taka postawa, jak twierdził szkoleniowiec, była planowana. Choć w pierwszych dwóch weekendach zimy wyglądają nieco lepiej niż podczas LGP, wciąż nie prezentują pełni możliwości.

Ostatni sezon był długi i pełen emocji. Mieliśmy za sobą też Mistrzostwa Świata w Planicy, co było dla nas wielkim wydarzeniem. Potrzebowaliśmy więcej odpoczynku. W zimę wchodzimy na dość satysfakcjonującym poziomie, ale szukamy sposobów na poprawę.

– wyjaśnił w rozmowie z nami Lanišek.

Drugiego dnia w Lillehammer zajął 14. lokatę po skokach na 123 i 126,5 metra. Ze słoweńskiej drużyny lepiej zaprezentował się tylko Peter Prevc (125,5/140 m), który zamknął pierwszą dziesiątkę klasyfikacji konkursu. Tuż za plecami Laniška uplasował się natomiast Timi Zajc (127,5 m/127 m). Co po takim wyniku może sądzić Słoweniec, który podczas turnieju Raw Air minionej zimy stanął na podium po jednym z konkursów na Lysgårdsbakken?

Do końca zadowolony nie jestem, ale chociaż nie brakuje mi stabilności, także jest nieźle. Chciałbym wyciągać ze swoich skoków więcej. Jestem w takim miejscu, że da się to zrobić.

– skomentował wyraźnie zamyślony nad swoją dyspozycją.

Po weekendzie w Lillehammer Peter Prevc, Timi Zajc oraz Anže Lanišek zajmują kolejno dziesiąte, jedenaste i dwunaste miejsce klasyfikacji generalnej. Ostatni z wymienionych traci do liderującego Stefana Krafta 312 punktów. Niedługo po zakończeniu poprzedniego sezonu trener Słoweńców ocenił, że jego podopieczny ma predyspozycje do tego, by nawiązać walkę o Kryształową Kulę. Czy po takim początku sezonu w 27-letnim skoczku jest wiara w to, że da się odmienić sytuację i powalczyć o końcowy sukces?

Gdybym nie wierzył w osiągnięcie sukcesu, nie byłoby mnie tutaj. Sezon jest długi, losy się jeszcze nie rozstrzygnęły. Ale Kryształowa Kula to nie jest pierwszorzędny cel na tę zimę. Może w następnym sezonie. Głównym celem jest Turniej Czterech Skoczni, a także pozostałe turnieje, w tym Mistrzostwa Świata w Lotach w Bad Mitterndorf.

– stwierdził Lanišek.

Jakie zatem nastroje panują u Słoweńców po niemrawym dla nich początku rozgrywek? W żadnym z czterech konkursów przedstawiciel tego kraju nie stanął na podium choćby raz. Rywalizacje zdominowali Austriacy i Niemcy, a najlepszym wynikiem w gronie zawodników Roberta Hrgoty było 6. miejsce wywalczone przez Petera Prevca drugiego dnia w Ruce. 

Atmosfera w naszej drużynie nie zepsuła się po pierwszych wynikach. W końcu zajmujemy 3. miejsce w tabeli narodów, a to nie jest zła lokata. Cieszymy się skokami. Zobaczymy jak się potoczy reszta zimy.

– dodał na zakończenie rozmowy drużynowy mistrz świata z Planicy.

Następną okazję do walki o lepsze lokaty Słoweńcy będą mieli w weekend 9.-10. grudnia, kiedy to zawitają do Klingenthal. Latem, podczas finału LGP, nie zachwycili na Vogtland Arenie. Z dobrej strony na tym obiekcie pokazali się nieco wcześniej Domen Prevc i nieobecny w Ruce oraz w Lillehammer Lovro Kos, którzy odnieśli po jednym zwycięstwie w ramach Letniego Pucharu Kontynentalnego. Czy obaj triumfatorzy wystąpią pod granicą z Czechami i tym razem? Trener Robert Hrgota zadecyduje o tym w nowym tygodniu.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Anže Lanišek (official) (@anze.lanisek)

 

Karol Cześnik, Weronika Brodowska
Korespondencja z Lillehammer

Dodaj komentarz