You are currently viewing Kubacki w Klingenthal mówi o większych ambicjach. Żyła: „Spodziewałem się czegoś lepszego”
Dawid Kubacki i Piotr Żyła (fot. Julia Piątkowska)

Kubacki w Klingenthal mówi o większych ambicjach. Żyła: „Spodziewałem się czegoś lepszego”

Zarówno Piotr Żyła, jak i Dawid Kubacki zanotowali w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Klingenthal najlepsze wyniki od początku zimy. Wciąż jednak lokaty w drugiej dziesiątce stawki nie są tym, co satysfakcjonowałoby mistrzów świata. – Spodziewałem się czegoś lepszego, szczególnie po pierwszym skoku – przyznał Żyła, który na półmetku zmagań był siódmy.

 

Żyła: „Jeszcze sporo brakuje”

W pierwszej serii na dużej Vogtland Arenie (K-125 / HS-140) bardzo pozytywnie zaskoczył Piotr Żyła, który skokiem na odległość 137 metrów (przy solidnym wsparciu wiatru) zapewnił sobie siódme miejsce. Jeszcze wtedy jego strata do trzeciej pozycji wynosiła 10,2 punktu. W finale podmuchy pod narty były podczas ego próby dużo słabsze, a lądowanie na 126. metrze spowodowało spadek na jedenastą pozycję. Mimo niedosytu, warto zauważyć że jest to spory krok do przodu po poprzednich wynikach w fińskiej Ruce i norweskim Lillehammer, gdzie Żyła plasował się w czwartej i trzeciej dziesiątce stawki.

Ambicje dwukrotnego mistrza świata i szóstego zawodnika poprzedniego sezonu sięgają jednak znacznie wyżej. Czy 36-latek jest zadowolony z postępu?

Pół na pół. Spodziewałem się czegoś lepszego, szczególnie po pierwszym skoku. Trochę się zdziwiłem, że tak szybko spadłem. Na tę chwilę tak to wygląda. Cieszę się, że pierwszy skok był taki, że można było powalczyć. To był troszkę lepszy start jak te ostatnie, ale jeszcze sporo brakuje. Sporo pracy trzeba do tego, żeby te skoki były choćby jak ten pierwszy. Cierpliwie będę robił swoje, koncentrował się na sobie i dawał z siebie wszystko

– powiedział Żyła w rozmowie z Polskim Związkiem Narciarskim.

Kubacki: „Ambicje są dużo większe”

Dawid Kubacki w sobotniej rywalizacji nie nawiązał niestety do piątkowego piątego miejsca w kwalifikacjach. Po pierwszej rundzie było jednak przyzwoicie, ponieważ 131,5 metrowa odległość zapewniała mu dwunastą lokatę. W finale 33-latek, podobnie jak Żyła, lądował bliżej (130,0 m) co wiązało się ze spadkiem na piętnaste miejsce. Dla Kubackiego też był to jednak najlepszy start w tym sezonie (po lokatach w trzeciej i czwartej dziesiątce w Ruce i Lillehammer).

Uczucia po tym konkursie będą trochę mieszane. Zarówno ja, jak i Piotrek, oddaliśmy troszkę lepsze skoki niż w ostatnim czasie. Udało się nam trochę dźwignąć swój poziom i zakręcić się w połowie stawki. To nie jest jednak naszym celem i ambicją, bo ambicje są dużo większe. Powolutku z dnia na dzień pracujemy nad tym, żeby nasze skoki wróciły na dobre i dalekie tory. Myślę, że to co pokazywaliśmy we wczorajszych sesjach treningowych jest tym, na co nas stać. Dzisiaj był trochę trudniejszy dzień, ale myślę, że jutro powalczymy i będzie jeszcze lepiej

– podkreślił w materiale PZN.

O mieszanych odczuciach Kubacki mówił także przed kamerą Eurosportu.

Niedosyt na pewno zostanie. Drobne pozytywy z tego dnia się wyciągnie, ale wydaje mi się, że wczoraj te skoki lepiej się składały techniczne. To proces i zdawałem sobie sprawę, że nie od razu wszystko się poukłada. Myślę jednak, że ta główna baza się nie zgubiła. Nie załamuję się, bo wiem, że te dobre skoki są we mnie

– skwitował reprezentant Polski zaznaczając, że póki co sporym problemem jest dla niego odpowiednie trafienie w próg podczas rund konkursowych.

Szansą na poprawę dotychczasowych rezultatów będą dla Biało-Czerwonych niedzielne zmagania w Klingenthal. Na godzinę 14:00 zaplanowane są kwalifikacje (obejrzycie je w Eurosporcie 1 i Playerze), a na 16:00 rozpoczęcie pierwszej serii konkursowej (transmisja w TVN, Eurosporcie 1 i Playerze). Relację LIVE i wyniki będziecie mogli śledzić na bieżąco na SkokiPolska.pl.

 

Bartosz Leja,
źródło: materiały prasowe PZN / Eurosport

 

Dodaj komentarz