You are currently viewing Finał 72. Turnieju Czterech Skoczni zagrożony? „Nigdy wcześniej nam się to nie zdarzyło”
Skocznia w Bischofshofen (fot. Julia Piątkowska)

Finał 72. Turnieju Czterech Skoczni zagrożony? „Nigdy wcześniej nam się to nie zdarzyło”

Do niecodziennego zdarzenia doszło na skoczni im. Paula Ausserleitnera w Bischofshofen. Z zeskoku osunął się śnieg przygotowywany na finał Turnieju Czterech Skoczni. Organizatorzy nie chcą słyszeć o możliwości odwołania rywalizacji i zabierają się do pracy. Wsparcia Austriakom udzieliło niemieckie Klingenthal.

 

Zaplanowany na 6 stycznia finałowy konkurs 72. Turnieju Czterech Skoczni stanął pod znakiem zapytania. Na zeskoku Paul-Ausserleitner-Schanze (K-125/HS-140) doszło do osunięcia się śniegu, bowiem zerwała się siatka znajdująca się między igelitem a pokrywą śnieżną, której zadaniem jest właśnie niedopuszczenie do osuwania się śniegu. To nie koniec problemów. Uszkodzeniu uległy także bandy okalające skocznię. To pierwsze takie zdarzenie na tym austriackim obiekcie.

Nigdy wcześniej nam się to nie zdarzyło. Przygotowaliśmy dużo śniegu, potem mocno padał deszcz. Obciążenie musiało zrobić się zbyt duże i sieć pod śniegiem nie wytrzymała tego.

– mówi na łamach Krone.at Manfred Schützenhofer – szef klubu narciarskiego w Bischofshofen.

Choć w obecnej sytuacji korzystanie ze skoczni jest niemożliwe, Austriacy nie biorą pod uwagę możliwości odwołania rywalizacji będącej elementem kultowego turnieju. Najbliższe dni będą dla organizatorów bardzo pracowite. Wsparcia udzieliło niemieckie Klingenthal, a więc gospodarz trzeciego weekendu Pucharu Świata. Ośrodek z Saksonii wypożyczy 3 siatki, które przyjadą w ciężarówce wysłanej przez organizatorów do Niemiec.

Od rana oczyszczamy teren koparką i wyciągamy sieci. Ciężarówka pojechała dziś do Klingenthal. Niemcy pożyczyli nam trzy duże siatki na skocznię. Konkurs zaplanowany na 6 stycznia jest niezagrożony.

– deklaruje Schützenhofer.

Ile kosztować będą wszystkie naprawy? Na ten moment jest to niemożliwe do dokładnego oszacowania, ale szef klubu spodziewa się, że będzie to sześciocyfrowa suma.

 

 

Karol Cześnik
Źródło: oe24.at / krone.at

Dodaj komentarz