You are currently viewing Dawid Kubacki podsumowuje 72. Turniej Czterech Skoczni. „To nie było łatwe doświadczenie”
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Dawid Kubacki podsumowuje 72. Turniej Czterech Skoczni. „To nie było łatwe doświadczenie”

Ostatnie dni dla Dawida Kubackiego były trudne. 72. Turniej Czterech Skoczni przyniósł zawodnikowi z Szaflar ciężkie momenty: zakończenie konkursu w Garmisch na pierwszej serii czy też brak kwalifikacji do zawodów w Innsbrucku. Jak mówi jednak utytułowany polski skoczek, wykonywana na bieżąco praca zaczyna przynosić efekty.

 

Finałowy konkurs 72. Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen odznaczył się 19. pozycją Dawida Kubackiego, czyli jego najlepszą w tej edycji niemiecko-austriackiego cyklu. 33-latek oddał skoki na odległość 125 oraz 132 metrów. W końcowym rozrachunku podopieczny Thomasa Thurnbichlera zajął 30. miejsce w klasyfikacji generalnej turnieju z notą finalnie wynoszącą 611,9 punktu. Ten czas na pewno mógłby wspominać lepiej, gdyby nie doszło do istotnych w kontekście TCSu potknięć. Kubacki w Garmisch-Partenkirchen przegrał pojedynek KO z Johannem André Forfangiem, a w Innsbrucku nie przebrnął kwalifikacji. Czy dla Polaka był to najtrudniejszy Turniej Czterech Skoczni w karierze?

Najtrudniejszy może nie, ale na pewno ciężki. Podejrzewam, że nie tylko dla mnie, ale i dla całej drużyny. To nie było łatwe doświadczenie ani łatwa praca. Wydaje mi się jednak, że teraz ta praca powoli zaczyna przynosić efekty. Oczywiście to nie są takie skoki i ten poziom, którego od siebie oczekuję, ale jakieś promyczki nadziei zaczynają się przebijać. Potrzebuję się jeszcze „wskakać”, żeby było bardziej swobodnie, żeby było w skokach mniej kontroli i więcej energii. Próg będzie oddawał i zupełnie inaczej to wszystko zacznie wyglądać. Trzeba dobrze przepracować ten czas

– komentował po konkursie na skoczni im. Paula Ausserleitnera.

Dawid Kubacki 3 fotJuliaPiatkowska 300x200 - Dawid Kubacki podsumowuje 72. Turniej Czterech Skoczni. „To nie było łatwe doświadczenie"
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Po grudniowym weekendzie w Klingenthal podniesiony został temat ewentualnego wycofania Dawida Kubackiego z Pucharu Świata na rzecz spokojnych treningów. Wówczas mistrz świata z Seefeld uważał jednak, że taki ruch nie jest zasadny. „Po to się trenuje całe lato, żeby startować w zawodach, a nie żeby teraz jeździć sobie na zgrupowania czy treningi w trakcie sezonu i odpuszczać starty” – mówił przed kamerą Eurosportu. Teraz Kubacki nadal stoi przy podobnych przekonaniach, choć wyraził je w mniej dobitny sposób.

Nie żałuję, że nie pojechałem na treningi, bo nie wiem co by było gdyby i tego się nigdy nie dowiemy. Jadąc na trening z nastawieniem, które miałem przed turniejem, efekt niekoniecznie byłby dobry. Na zawodach i turnieju widać, że mimo działania tak jak trzeba, to nie wypaliło. Trzeba przewartościować myślenie i dojść z trenerami do tego, którędy droga. Na samotnym treningu, albo nawet z 2-3 zawodnikami, różnicy nie widać  

– stwierdził Kubacki.

Mimo niemrawego wejścia naszej kadry w Turniej Czterech Skoczni poprzez występ w Oberstdorfie, sytuacja z dnia na dzień zaczęła się poprawiać, choćby poprzez nowe kombinezony testowane od etapu w Garmisch-Partenkirchen. W Innsbrucku Kamil Stoch był blisko czołowej dziesiątki, a Piotr Żyła miał nawet szansę na podium. W Bischofshofen zaś mieliśmy pięciu skoczków w drugiej serii, co jest rekordem tego sezonu.

Przyjeżdżając tutaj wierzyłem, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej i w przeciągu całego turnieju mogę dojść do skoków, które pozwolą mi na wskakiwanie do dziesiątki. To się nie udało, ale jakiś progres jest. Z tego będę czerpał. Przed nami turniej w Polsce, z polską atmosferą, umiemy ją chłonąć, aby fajnie skakać

– oznajmił 33-latek.

Pierwsza część premierowej edycji PolSKIego Turnieju to zmagania na zmodernizowanym obiekcie w Wiśle. Będą mieć one miejsce już najbliższego weekendu. W piątek o godzinie 18:00 rozpoczną się kwalifikacje, na sobotę zaplanowano konkurs duetów (16:00), a na niedzielę zawody indywidualne (16:00). Relację z całego weekendu skoków znajdziecie na SkokiPolska.pl.

 

korespondencja z Bischofshofen, Julia Piątkowska
+ Wiktor Marczuk

Dodaj komentarz