You are currently viewing Anže Lanišek po kwalifikacjach w Wiśle: „Polska to świetnie miejsce na zorganizowanie takiego turnieju”
Anže Lanišek (fot. Julia Piątkowska)

Anže Lanišek po kwalifikacjach w Wiśle: „Polska to świetnie miejsce na zorganizowanie takiego turnieju”

Anže Lanišek w tym sezonie lubi się z kwalifikacjami. Słoweniec wygrywał je w Engelbergu, a także w Garmisch-Partenkirchen oraz Innsbrucku. Do kolekcji dołożył także triumf w kwalifikacjach w Wiśle. W rozmowie z nami podzielił się m.in. wrażeniami z pierwszych skoków na zmodernizowanej skoczni im. Adama Małysza.

 

27-latek rozpoczął piątek od przeciętnego, zakończonego na sto dwudziestym trzecim metrze skoku w pierwszym treningu. Patrząc jednak na innych renomowanych rywali, nie miał większych powodów do zmartwień, bowiem część z nich miała jeszcze trudniejsze przetarcie ze zmodernizowanym obiektem. Kolejny skok w wykonaniu Słoweńca (130,5 m) był zwiastunem tego, że skoczek zmierza w dobrą stronę.

W kwalifikacjach Lanišek oddał najdłuższy skok dnia, osiągając 134,5 metra i jednocześnie ustanawiając nowy rekord skoczni. Zmiana profilu obiektu, według FIS, okazała się zbyt znaczna, by zachować dotychczasowe rekordy. Tym samym wynik Słoweńca zapisał się na kartach historii tego miejsca. Bohater dnia w rozmowie z nami potwierdził, że profil zauważalnie zmienił się w porównaniu z tym, który był przed remontem. Jak to wpływa na lot?

AnzeLanisek TCS2023 fotJuliaPiatkowska 300x200 - Anže Lanišek po kwalifikacjach w Wiśle: "Polska to świetnie miejsce na zorganizowanie takiego turnieju"
Anže Lanišek (fot. Julia Piątkowska)

To już jest inna skocznia. Teraz ma się na niej niższy tor lotu w pierwszej części, ale w drugiej można już popracować nad dobrym skokiem. Jeśli masz dobrą prędkość za bulą i luz w skoku, można daleko odlecieć.

– wyjaśniał zapytany o wrażenia po pierwszych skokach.

Z grona podopiecznych Roberta Hrgoty nie tylko Lanišek zaprezentował się w kwalifikacjach z bardzo dobrej strony. Powody do zadowolenia może mieć Lovro Kos, który zajął 3. miejsce po skoku na 128,5 metra. Duet Słoweńców przedzielił jedynie Andreas Wellinger (130,5 metra). Obaj zostali wyznaczeni przez trenera Hrgotę do startu w sobotnim konkursie duetów. Czy w takiej dyspozycji czują się faworytami do zwycięstwa?

Nie oczekuję tutaj konkretnie zwycięstwa czy innego wyniku. Przede wszystkim chcę oddać jak najlepsze skoki. Jeśli utrzymam taki mental jak teraz i reszta ekipy także, możemy z Lovro skakać podczas konkursu duetów tak jak w kwalifikacjach.

– tłumaczy trzeci piąty zawodnik klasyfikacji generalnej.

Polska pierwszy raz w historii Pucharu Świata dostąpiła zaszczytu zorganizowania turnieju w ramach kalendarza tych rozgrywek. Nie jest to jednak turniej jakkolwiek podobny do Turnieju Czterech Skoczni czy Raw Air. Rywalizacja ma skupić się na aspekcie drużynowym, toteż w pięciu zaplanowanych konkursach znalazły się duety i klasyczna drużynówka. Z trzech pozostałych rywalizacji indywidualnych do klasyfikacji liczyć się mają noty najlepszych dwóch zawodników danej nacji. Jak na taki format i jego organizację w Polsce zapatruje się Lanišek?

Polska to świetnie miejsce na zorganizowanie turnieju drużynowego. Macie szalonych, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, kibiców. Do tego dochodzą świetni organizatorzy. To coś nowego i ciekawego.

Słoweńcy po kwalifikacjach zostali pierwszymi liderami PolSKIego Turnieju. Początek sobotniego konkursu duetów w Wiśle zaplanowany jest na godz. 16:00. O tej samej godzinie rozpocznie się niedzielna rywalizacja indywidualna. Transmisje obejrzycie w TVP 1, TVP Sport, Eurosporcie 1 oraz na platformie Player.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez SkokiPolska.pl (@skokipolska)

 

Karol Cześnik
Korespondencja z Wisły

Dodaj komentarz