You are currently viewing Kamil Stoch o zmodernizowanej skoczni w Wiśle: „Przy moim obecnym skakaniu niewiele mnie na niej zaskoczyło”
Kamil Stoch (fot. PZN)

Kamil Stoch o zmodernizowanej skoczni w Wiśle: „Przy moim obecnym skakaniu niewiele mnie na niej zaskoczyło”

Kamil Stoch zajął w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu 22. miejsce. Jak wyglądało jego przetarcie ze zmodernizowaną skocznią w Wiśle-Malince? 36-latek stwierdził, że przy jego obecnym poziomie skoków nie czekało na niego zbyt wiele niespodzianek i tym samym nie wywróciło to jego prób do góry nogami.

 

Skoczkowie zawitali na, wydawałoby się, dobrze znany sobie obiekt. Tymczasem wielu z nich mogło czuć się zaskoczonych zmianami, jakie na niej niedawno zaszły. Skocznia im. Adam Małysza przeszła przed PolSKIm Turniejem modernizację. W efekcie teraz leci się na niej na niższej niż wcześniej wysokości, a do dalekich lotów potrzebna jest odpowiednia prędkość w drugiej części lotu, już za bulą. Jak odnalazł się na niej podczas piątkowych skoków Kamil Stoch?

Kamil Stoch fotJuliaPiatkowska 1 300x200 - Kamil Stoch o zmodernizowanej skoczni w Wiśle: "Przy moim obecnym skakaniu niewiele mnie na niej zaskoczyło"
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Przy moim obecnym skakaniu niewiele mnie zaskoczyło na tej skoczni. O ile w Bischofshofen te skoki były trochę spóźnione, tak tu są bardzo spóźnione, ale ogólnie ta skocznia nie sprawiła, by u mnie wszystko się poprzestawiało.

– zadeklarował Orzeł z Zębu po kwalifikacjach.

Nowy profil spowodował, że skocznia w Wiśle-Malince zaczęła być porównywana do innych obiektów. Niektórzy widzą w niej podobieństwo do Vikersund, inni natomiast, jak Aleksander Zniszczoł, porównują do obiektu w Lake Placid. O ile Kamil Stoch nie czuł się niczym zaskoczony, tak 29-latka niespodzianka czekała na progu.

Rozbieg mnie zaskoczył, że tak szybko ucieka. Bula jest też podniesiona. Bardzo lubię takie skocznie, przypomina mi obiekt w Lake Placid. Myślę, że jak wszystko zagra, to będzie dobrze.

– tłumaczył Zniszczoł.

Skalę zmian zauważył triumfator kwalifikacji –  Anže Lanišek. Stwierdził wręcz, że czuje się, jakby to był zupełnie inny obiekt od poprzedniego, a także zdradził, co jest kluczem do oddania dalekiego skoku na nim.

To już jest inna skocznia. Teraz ma się na niej niższy tor lotu w pierwszej części, ale w drugiej można już popracować nad dobrym skokiem. Jeśli masz dobrą prędkość za bulą i luz w skoku, można daleko odlecieć.

– wyjaśniał Słoweniec. Trzykrotny złoty medalista olimpijski natomiast został zapytany o to, czy potwierdza słowa innych zawodników, że dzięki nowemu profilowi skocznia, przy odpowiednim sposobie skoku, sprzyja dalszym lotom.

Czy ta skocznia jest bardziej lotna? Nie potrafię tego teraz stwierdzić. Lepiej spytać tych, którzy skaczą daleko (śmiech).

– odpowiedział Stoch.

Przed reprezentantem Polski wciąż jednak wiele pracy nad własną dyspozycją. Nadal odczuwa braki w czuciu skoków, co też nie pozwala mu przejść poziom wyżej i tym samym nawiązać równorzędnej walki z najlepszymi. Zależy mu też na tym, żeby nie zawalić występu przed polskimi kibicami. 

Chodzi o to by znaleźć czucie i odnaleźć się na nowym-starym obiekcie przed własną publicznością.

W niedzielę o godz. 16:00 rozpocznie się indywidualny konkurs Pucharu Świata i Polskiego Turnieju w Wiśle. Kamil Stoch przystąpi do niego jako 27. zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Transmisję będzie można obejrzeć w TVP 1, TVP Sport, Eurosporcie 1 oraz na platformie Player.

 

Karol Cześnik
Korespondencja z Wisły

Dodaj komentarz