You are currently viewing „To były szalone i jednocześnie fantastyczne zawody” – wypowiedzi Laniška, Fettnera i Wellingera po konkursie duetów
Podium konkursu, od lewej: Austriacy, Słoweńcy, Niemcy (fot. Julia Piątkowska)

„To były szalone i jednocześnie fantastyczne zawody” – wypowiedzi Laniška, Fettnera i Wellingera po konkursie duetów

Dzięki sobotniemu zwycięstwu w konkursie duetów Słowenia umocniła się na czele rywalizacji w PolSKIm Turnieju. Popis umiejętności dał Anže Lanišek wyrównując swój rekord skoczni, a następnie poprawiając go o 3 metry. Wszystko to jednak zepchnął nieco w cień Andreas Wellinger swoim lotem w okolice sto czterdziestego piątego metra. Wynik ten dał mu tytuł nowego rekordzisty skoczni w Wiśle-Malince.

 

Duet Anže Lanišek – Lovro Kos nie miał sobie równych podczas sobotniego popołudnia. Obaj Słoweńcy szybko zaczęli się popisywać dalekimi i ładnymi stylowo skokami, tym samym niemal z marszu wyszli na prowadzenie w konkursie. Tego już przez całą rywalizację nie wypuścili z rąk. Szczególnie podobać się mogły pierwsze dwie serie, w których podopieczni Roberta Hrgoty za każdym razem lądowali za sto trzydziestym metrem. W drugiej serii Kos wyrównał ustanowiony dzień wcześniej przez Laniška rekord skoczni. Sam Lanišek najpierw go także wyrównał, a następnie ustanowił nowy, wynoszący 137,5 metra. Długo ten wynik, jako rekord obiektu, się nie utrzymał przez wyczyn Andreasa Wellingera.

AnzeLanisek PSWisla2024 fotJuliaPiatkowska 300x200 - "To były szalone i jednocześnie fantastyczne zawody" - wypowiedzi Laniška, Fettnera i Wellingera po konkursie duetów
Anže Lanišek (fot. Julia Piątkowska)

To były szalone i jednocześnie fantastyczne zawody, ze świetnymi skokami, zwłaszcza w drugiej serii. Gratulacje dla Andreasa Wellingera, powymienialiśmy się rekordami.  Podoba mi się ten format zawodów. Potraktowaliśmy to jak trening, ale to wciąż były zawody i staraliśmy się skakać jak najlepiej.

– komentował zadowolony z wygranej Lanišek podczas konferencji prasowej.

Druga lokata przypadła Austriakom, którzy jednak zaczęli zmagania od 4. miejsca w pierwszej serii, lecz z każdą następną zyskiwali jedną lokatę i finalnie znaleźli się przed Niemcami. Efektywnymi skokami popisywał się przede wszystkim Jan Hörl, który w pierwszej serii osiągnął 131,5 metra, a w kolejnej zabrakło mu już jedynie metra do granicy stu czterdziestu metrów. Gdyby nie fenomenalny lot Wellingera, to właśnie Austriak cieszyłby się z ustanowienia rekordu obiektu. Do nawiązania walki ze Słoweńcami zabrakło nieco lepszych prób ze strony Manuela Fettnera. Jak się okazuje, Austriacy mieli bardzo podobne do Słoweńców podejście do rywalizacji w duetach.

Gratulujemy zwycięzcom, ale sami dzisiaj zrobiliśmy też dobrą robotę w tych zawodach i pokonaliśmy Niemców. Mieliśmy podobnie, jak mówił Anže – traktowaliśmy to trochę jak trening, ale trzeba było skakać szybko, jeden skok po drugim. Niemniej motywacja była i staraliśmy się dać to, co najlepsze.

– podsumował występ Fettner, a więc sobotni „doparowy” Hörla.

Niemcy do drugich Austriaków stracili zaledwie 2 punkty i nie można nie odnieść wrażenia, że gdyby nie nieudany skok Stephana Leyhe z trzeciej serii, to finalnie oni uplasowaliby się za plecami Słoweńców. W ogromne zdumienie wprowadził kibiców zebranych na trybunach Andreas Wellinger, który jednym skokiem przebił wszystkie wcześniejsze próby Anže Laniška, uzyskując 144,5 metra i jednocześnie ustanawiając nowy rekord skoczni im. Adama Małysza. Mistrzowi olimpijskiemu z 2018 roku pogratulował sam patron skoczni, nie tylko wręczając mu statuetkę za 3. miejsce, ale także zdejmując czapkę i kłaniając się przed nim.

Druga seria była szalona. Skok był bardzo udany, warunki też dopisały. Byliśmy blisko Austriaków i mogliśmy być wyżej, ale nie zaprezentowaliśmy swojego najlepszego poziomu. Oczywiście to wciąż były dobre skoki. Nie miałbym nic przeciwko, abyśmy tak kontynuowali ten turniej w Polsce.

– opowiadał o swoich odczuciach Wellinger.

W niedzielę o godz. 16:00 rozpocznie się indywidualny konkurs Pucharu Świata i Polskiego Turnieju w Wiśle. Do niego w roli liderów przystępują Słoweńcy, którzy sobotnim triumfem umocnili się na 1. miejscu. Transmisję będzie można obejrzeć w TVP 1, TVP Sport, Eurosporcie 1 oraz na platformie Player.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez SkokiPolska.pl (@skokipolska)

 

Karol Cześnik
Korespondencja z Wisły

Dodaj komentarz