You are currently viewing Aleksander Zniszczoł był w grze o podium w Zakopanem. „Byłem gotowy. Jest duży niedosyt”
Aleksander Zniszczoł (fot. Julia Piątkowska)

Aleksander Zniszczoł był w grze o podium w Zakopanem. „Byłem gotowy. Jest duży niedosyt”

Aleksander Zniszczoł drugi dzień z rzędu był najmocniejszym polskim skoczkiem w zawodach Pucharu Świata w Zakopanem. 29-letni zawodnik kadry A po pierwszej serii niedzielnego konkursu na Wielkiej Krokwi (K-125 / HS-140) zajmował czwarte miejsce i liczył się w walce o czołową trójkę. Ostatecznie wylądował na jedenastej pozycji. – Jest duży niedosyt. Byłem gotowy, żeby walczyć o podium – przyznał.

 

AleksanderZniszczol PSZakopane2024 fotJuliaPiatkowskaLOT 300x200 - Aleksander Zniszczoł był w grze o podium w Zakopanem. „Byłem gotowy. Jest duży niedosyt”
Aleksander Zniszczoł (fot. Julia Piątkowska)

Już w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem, Zniszczoł wyskakał jedenastą notę i okazał się najmocniejszym z czwórki Biało-Czerwonych. W niedzielnej serii próbnej skok na 132 metry dał mu czternastą pozycję. Pierwsza runda konkursowa wzbudziła jednak ogromne apetyty nie tylko kibiców, ale też samego Zniszczoła. 141,5 metra dawało mu znakomite czwarte miejsce, ze stratą zaledwie 1,4 punktu do trzeciego miejsca. Przed nim znajdowali się jednak bardzo mocni rywale – Słoweniec Anže Lanišek, a także dwaj Austriacy – Jan Hörl i lider klasyfikacji generalnej PŚ Stefan Kraft.

To był najlepszy skok weekendu, nie było ciężkich warunków i fajnie odleciałem. Przy takiej odległości nie byłem w szoku, że jestem w czołowej dziesiątce

– przyznał 29-latek.

W finale Zniszczoł nie spisał się już tak dobrze przy mocnym wietrze w plecy. Skok na odległość 128,5 metra przy dalszych próbach rywali oznaczał spadek na jedenaste miejsce (tak wysoko byli tej zimy jedynie Stoch i Żyła, którzy również plasowali się na początku czołowej dziesiątki). Warto zaznaczyć, że i tak jest to jego najlepszy rezultat Zniszczoła od ponad trzech lat (wyżej był w grudniu 2020 r., kiedy zajął szóste miejsce w rosyjskim Niżnym Tagile).

W drugim skoku wybicie z progu poszło trochę za bardzo „do kierunku” i trochę zabrakło wysokości. To była niewielka różnica. Gdyby były trochę inne warunki, skończyłoby się inaczej. Byłem gotowy, żeby walczyć o podium, więc jest duży niedosyt. Szkoda tej dziesiątki. Mogłem troszeczkę dalej polecieć i by była. Jestem jednak z siebie dumny, że wszystko pozostało pod kontrolą. Nie chciałem nic dokładać, tylko robiłem swoje

AleksanderZniszczol PSZakopane2024 fotBartoszLeja2 300x200 - Aleksander Zniszczoł był w grze o podium w Zakopanem. „Byłem gotowy. Jest duży niedosyt”
Aleksander Zniszczoł (fot. Bartosz Leja)

– komentował na gorąco Zniszczoł, który w czołowej dziesiątce zawodów Pucharu Świata meldował się dwukrotnie. Poza wspomnianą szóstą pozycję w Niżnym Tagile, był również dziewiąty. Było to w Zakopanem w… 2012 roku. Już wówczas skoczek z Wisły był określany młodym talentem na miarę Adama Małysza, czy Kamila Stocha. Od tego czasu minęło jednak sporo czasu. Czy czas Zniszczoła dopiero nadchodzi?

Czułem już trochę wcześniej, że to ruszyło, że jest pewność siebie i ona narasta. A jak jest pewność siebie, skoki są łatwiejsze. Na tym można budować kolejne występy na zawodach. Forma rośnie i dopiero się rozkręcam. Te najlepsze skoki zaczynają być powtarzalne i coraz częściej znajduję się w czołowej dziesiątce. Trzeba cierpliwości. Wtedy będzie dobrze. Czy jestem liderem kadry? To są skoki i ja po prostu chcę robić swoje

– skwitował.

Finalnie reprezentanci Polski zakończyli rozgrywany w Wiśle, Szczyrku i Zakopanem PolSKI Turniej na szóstej pozycji. Przed naszymi skoczkami znaleźli się zdecydowanie mocniejsi Austriacy, Słoweńcy, Niemcy, Japończycy i Norwegowie. Zniszczoł z kolei w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata awansował na 28. miejsce (z dorobkiem 67 punktów).

Rosnąca forma 29-latka jest dobrym prognostykiem przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata w lotach narciarskich w austriackim Bad Mitterndorf. Czempionat odbędzie się w dniach 25-28 stycznia na „mamucim” obiekcie Kulm-Skiflugschanze (K-200 / HS-235). Z jakim nastawieniem uda się tam Aleksander Zniszczoł?

Forma do kieszonki i jedziemy. Na loty praktycznie wszystko mam gotowe. Cel? Skakać jak najdalej.

 

Bartosz Leja, korespondencja z Zakopanego

 

Dodaj komentarz