You are currently viewing Kamil Stoch o dyspozycji drużyny: „Nie sądzę, że nagle mamy się stać drużyną, która będzie walczyła o podium”
Kamil Stoch (fot. Bartosz Leja)

Kamil Stoch o dyspozycji drużyny: „Nie sądzę, że nagle mamy się stać drużyną, która będzie walczyła o podium”

W obecnie trwającym sezonie polscy skoczkowie zdecydowanie nie odgrywają pierwszoplanowych ról. Mimo, że indywidualny konkurs w był najlepszy w sezonie dla całej drużyny, Kamil Stoch przyznaje, że nie widzi szans na spektakularną poprawę wyników w tym sezonie. — Nie sądzę, że nagle mamy się stać drużyną, która będzie walczyła o podium i z zawodnikami, którzy będę się bić o zwycięstwa. Mam nadzieję, że się mylę — mówił po zmaganiach na Wielkiej Krokwi Kamil Stoch. 

 

Niedzielny występ podopiecznych Thomasa Thurnbichlera w Zakopanem był jednym z najlepszych, jaki do tej pory zaprezentowali Biało-Czerwoni w obecnie trwającym sezonie. Awans do serii finałowej wywalczyło sześciu z ośmiu startujących Polaków na Wielkiej Krokwi. Najlepszym z nich okazał się Aleksander Zniszczoł, który po pierwszej serii zajmował wysokie czwarte miejsce, jednak słabszy skok w finale spodował spadek o kilka pozycji i finalnie jedenaste miejsce. Z kolei Kamil Stoch uplasował się na siedemnastej pozycji i jak sam przyznaje, nie był to udany występ dla niego. 

Jako grupa rzeczywiście dzisiaj to był najlepszy dla nas konkurs w tym sezonie. Jednak mówiąc indywidualnie o sobie, to nie był dla mnie najlepszy konkurs. Jednak cieszę się, że zwłaszcza ten ostatni skok dzisiaj był dobry i w taki sposób mogłem zakończyć ten weekend przed własną publicznością

— przyznał Stoch. 

— Niekoniecznie zrobiłem krok w dobrą stronę. Powiedziałbym, że nie czuję, żeby ta forma była lepsza niż jeszcze tydzień, dwa temu. Uważam, że potrafiłem oddawać lepsze skoki, jeszcze nawet na Turnieju Czterech Skoczni. Ten weekend zacząłem zupełnie z innym nastrojem, jeśli chodzi o emocje i czerpałem garściami z całej atmosfery w Polsce. Kończę ten weekend z pozytywnymi emocjami i nastawieniem

— dodał Stoch.

KamilStoch PSSzczyrk2024 fotJuliaPiatkowskaLOT 300x200 - Kamil Stoch o dyspozycji drużyny: „Nie sądzę, że nagle mamy się stać drużyną, która będzie walczyła o podium”
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Trzykrotny mistrz olimpijski przyznał, że przyjechał do Zakopanego z nienajlepszym nastawieniem. W konkursie, który odbył się na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle, Stoch nie zdołał awansować do drugiej serii, kończąc zawody na 32. pozycji. 

— Czułem się zagubiony na początku tego weekendu. Trochę nawet zawiedziony tym, że przyjechałem tutaj do Zakopanego, czyli praktycznie do domu, z dyspozycją, która jest daleko od tej, jaką bym chciał. W trakcie tego weekendu nabierałem jednak chęci i energii, a także otrzymałem wiele pozytywnych słów od kibiców i wsparcia. Po każdym skoku kibice pokazywali, że nas wspierają, mimo tego, jak jest. Nie będzie na tę chwilę lepiej. Próbujemy wszystkiego, a jest jak jest i trzeba się z tym pogodzić, mimo że nie jest łatwo 

— wyznał skoczek z Zębu. 

Mimo tego, że zawody w Zakopanem z perspektywy sezonu można zaliczyć do udanych, napewno aspiracje zawodników, sztabu szkoleniowego i kibiców są zdecydowanie większe. Czy zatem Kamil Stoch widzi szanse na spektakularną poprawę, jeszcze tej zimy? 

Nie sądzę, że nagle mamy się stać drużyną, która będzie walczyła o podium i zawodnikami, którzy będę się bić o zwycięstwa. Mam nadzieję, że się mylę, bo w tym sezonie wiele razy się myliłem. Mam nadzieję, że te słowa bedą tego dowodem 

— skomentował Stoch. 

KamilStoch PSSzczyrk2024 fotJuliaPiatkowska 300x200 - Kamil Stoch o dyspozycji drużyny: „Nie sądzę, że nagle mamy się stać drużyną, która będzie walczyła o podium”
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kolejne zawody zaplanowane w kalendarzu Pucharu Świata na sezon 2023/2024 to Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich, które będą miały miejsce w Kulm w dniach 25-28 stycznia. Mamuci obiekt w Kulm nie należy do ulubionych skoczka z Zębu. W minionym sezonie Stoch wskazywał, że to właśnie tam zaczął się gubić technicznie, a sama skocznia sprawiała mu wiele trudności. Z jakim więc nastawieniem Kamil Stoch jedzie do Austrii na mistrzostwa? 

Wymazałem z pamięci wszystko co było związane z Kulm i jadę na nieznany mi obiekt. Zaczynam wszystko od nowa. Muszę go poznać. Będę chciał kontynuować to, co tutaj zacząłem, czyli pracę nad pozycją najazdową. Skocznie mamucie mają strome rozbiegi, co będzie dla mnie sporym wyzwaniem. Mam jednak nadzieję, że będę potrafił temu sprostać i utrzymać dobrą pozycję 

— skwitował Stoch. 

Po raz pierwszy w historii został zorganizowany skokowy turniej w Polsce, którego gospodarzami były nie tylko Wisła i Zakopane, ale również Szczyrk. Niestety, w wyniku silnie wiejącego wiatru, konkurs na obiekcie Skalite nie odbył się, jednak Kamil Stoch mimo wszystko dostrzegł pozytywny aspekt. 

Polski Turniej wypadł bardzo dobrze. Z punktu widzenia zawodnika wszystko było bardzo dobre. Organizacyjnie było wszystko spięte pod szyję, na ostatni guzik. Nie czuję, żeby mi czegokolwiek brakowało. Szkoda tylko, że konkurs w Szczyrku się nie odbył. Jednak jakieś skoki się tam odbyły, kibicie mogli przeżyć jakieś emocje. Transmisja poszła w świat i Szczyrk poniekąd zaistniał 

— skomentował Stoch. 

 

korespondencja z zakopanego, Bartosz Leja
+ Anna Fergisz

 

Dodaj komentarz