You are currently viewing Timi Zajc otwiera furtkę na drodze do złotego medalu. Słoweniec dopełni dzieła w sobotę?
Timi Zajc (fot. Julia Piątkowska)

Timi Zajc otwiera furtkę na drodze do złotego medalu. Słoweniec dopełni dzieła w sobotę?

Timi Zajc rozpoczął Mistrzostwa Świata w Lotach 2024 w najlepszym możliwym stylu. Słoweniec na półmetku zmagań o indywidualne złoto znajduje się na prowadzeniu, wyprzedzając Stefana Krafta o ponad 10 punktów. Tym samym stanął przed wielką szansą, by poprawić rezultat sprzed dwóch lat.

 

Nieobecność Anže Laniška wykreowała natychmiast innego potencjalnego bohatera słoweńskich skoków. Potencjalnego, bowiem za nami dopiero półmetek rywalizacji indywidualnej, jednakże szanse na indywidualny złoty medal dla Słowenii są naprawdę spore. Timi Zajc po wielu przeciętnych konkursach wysunął się na pierwszy plan w nieprzypadkowych okolicznościach, bowiem w uwielbianych przez siebie lotach narciarskich. Rok temu na tym obiekcie zajął w jednym z konkursów 2. lokatę. W ten weekend jest w połowie drogi do poprawy rezultatu sprzed dwóch lat, kiedy to podczas Mistrzostw Świata w Lotach w Vikersund wywalczył srebro, ulegając jedynie Mariusowi Lindvikowi. W tegorocznej edycji bój toczy ze Stefanem Kraftem, a na półmetku zmagań ma nad nim zapas w wysokości 12,3 pkt.

TimiZajc MSLBadMitterndorf2024 fotJuliaPiatkowska 300x200 - Timi Zajc otwiera furtkę na drodze do złotego medalu. Słoweniec dopełni dzieła w sobotę?
Timi Zajc (fot. Julia Piątkowska)

Sezon nie przebiega tak, jakbym tego oczekiwał, ale po drugim skoku treningowym naprawdę czułem się świetnie. Później było znacznie łatwiej oddać dwa dobre skoki w konkursie, choć warunki nie były sprzyjające. Wiedziałem jednak, że jestem w stanie tu daleko latać. Teraz wreszcie jest tak, jakbym sobie tego życzył.

– komentował po pierwszych dwóch seriach Zajc dla Sloski.si. Największą radość odczuwał z każdego przekroczenia zielonej linii. Po tym, jak wyszedł na prowadzenie po pierwszym skoku (228,5 m), nikt inny nie mógł jej przekroczyć. W drugiej serii, gdy poprzeczkę miał zawieszoną wyżej, ponownie dokonał tej samej sztuki (227 m).

Wreszcie leciałem tak jak chciałem. Dla każdego skoczka najprzyjemniejszym uczuciem jest przekroczenie zielonej linii. Wreszcie jestem bardzo szczęśliwy.

– cieszył się Słoweniec.

Trener Robert Hrgota, podobnie jak Timi Zajc, klucza do oddania tak dobrych skoków w pierwszych dwóch seriach upatruje w drugim skoku treningowym (238 m). To dzięki niemu mistrz świata z Planicy miał złapać wiatr w żagle i zacząć skakać na miarę swoich możliwości. Szkoleniowiec zdradza, że wielokrotnie na treningach jego podopieczny oddawał rewelacyjne próby, lecz cały czas nie potrafił przełożyć ich na konkursy. Tym razem doszło do przełomu.

Robert Hrgota fotJuliaPiatkowska 300x231 - Timi Zajc otwiera furtkę na drodze do złotego medalu. Słoweniec dopełni dzieła w sobotę?
Robert Hrgota (fot. Julia Piątkowska)

Po drugim skoku Timi zyskał na pewności siebie. To jest to, czego potrzebował. Brakowało mu tego od początku sezonu. Takie skoki pokazywał wcześniej na treningach, ale w konkursach już mu tak nie wychodziło.

– tłumaczy trener reprezentacji Słowenii.

W grze o medale liczy się także inny z podopiecznych Hrgoty – Lovro Kos. 24-latek po pierwszej serii zajmował 3. lokatę po tym, jak osiągnął 222 metry. Druga próba już równie udana nie była i skoczek lądował na 210. metrze, jednocześnie spadając na 5. miejsce. Do trzeciego Johanna André Forfanga traci 7,7 pkt.

W pierwszej serii oddał dobry technicznie skok, ale w drugiej wygląda na to, że popełnił błąd. Na szczęście jest w takiej formie, że może pozwolić sobie na pomyłkę i myślę, że nie wpłynie to na jego pewność siebie przed jutrem.

– stwierdza Hrgota.

Publiczność w piątek zaszokował nie tylko Timi Zajc, ale też Domen Prevc. Okoliczności przy skoku trzeciego przedstawiciela słynnego w tej dyscyplinie rodzeństwa były jednak nieco inne, niż przy liderze zmagań, bowiem w pierwszej serii, za sto czterdziestym metrem, zaczął ocierać końcówkami nart o zeskok. W tym momencie wydawało się, że zanotuje katastrofalne wejście w czempionat, w którym miał szansę wywalczyć najlepsze rezultaty tej zimy. Dzięki dużej prędkości przelotowej i odpowiedniej sylwetce utalentowany Słoweniec przeciągnął lot aż na 208 metrów, tym samym nie skreślając się z rywalizacji. W drugiej serii uzyskał 213,5 metra i na półmetku zajmuje 15. lokatę. Miejsce niżej plasuje się jego starszy brat – Peter (200,5 /209,5 m).

Popełniłem zbyt wiele błędów, by osiągnąć lepszy wynik. Niemniej podobało mi się, w końcu to loty.

– powiedział Domen Prevc.

Druga część rywalizacji indywidualnej w Bad Mitterndorf rozpocznie się już jutro o godzinie 14:00. Transmisję na żywo obejrzycie na antenach TVP1 i TVP Sport oraz na stronie sport.tvp.pl. Relacja z zawodów będzie dostępna na SkokiPolska.pl. Sobota przyniesie odpowiedź na to, z jakiego materiału zbudowany jest Timi Zajc i czy udźwignie ciężar bycia liderem do samego końca, pieczętując triumf.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez SkokiPolska.pl (@skokipolska)

 

Karol Cześnik
Źródło: Sloski.si

Dodaj komentarz