You are currently viewing Nika Prevc stawia sobie kolejne cele: „Poprzeczka zawieszona przez Sarę Takanashi jest bardzo wysoka”
Nika Prevc (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie)

Nika Prevc stawia sobie kolejne cele: „Poprzeczka zawieszona przez Sarę Takanashi jest bardzo wysoka”

Nika Prevc wprawiła w zachwyt słoweńskich kibiców tłumnie zebranych pod skocznią w Ljubnie. 18-latka najpierw zajęła 2. miejsce, a kolejnego dnia szósty raz w tym sezonie stanęła na najwyższym stopniu podium, pokonując dobrze dysponowaną w miniony weekend Evę Pinkelnig. Po raz trzeci w tym sezonie 3. miejsce zajęła Nika Križnar, natomiast udany debiut w Pucharze Świata Pań zaliczyła 16-letnia Tina Erzar.

 

Weekend konkursowy w Ljubnie można śmiało nazwać świętem skoków kobiet. Pod skocznią Logarska Dolina (K-85/HS-94) zebrała się wielotysięczna widownia, żywiołowo dopingująca słoweńskie skoczkinie. Te odpłaciły się bardzo dobrymi rezultatami, a przede wszystkim zwycięstwem Niki Prevc ostatniego dnia. Słowenka rozpoczęła zmagania od wywalczenia 2. miejsca w sobotę, kiedy to po skokach na 92 i 85 metrów przegrała ze świetnie dysponowaną tego dnia Evą Pinklenig (90 m/92 m). Choć po pierwszej serii różnica między zawodniczkami wynosiła zaledwie punkt, druga seria nie pozostawiła żadnej wątpliwości, kto tego dnia zasłużył na wygraną.

W niedzielę Prevc (89 m/90 m) dopięła swego, ogrywając drugą tym razem Pinkelnig (90 m/92 m). Słowenka znacznie poprawiła swoje lądowania, co przełożyło się na wyraźnie wyższe noty za styl, porównując z poprzednim dniem. W tym aspekcie ograła też wspomnianą wcześniej Austriaczkę, a finalnie różnica między nimi wyniosła 5,1 pkt. Zwycięstwo to jest szóstym w jej dorobku, zarówno w tym sezonie, jak i w karierze. Tym samym wśród słoweńskich skoczkiń ma największą liczbę wygranych konkursów PŚ Pań. O jedno mniej ma aktualnie Nika Križnar, która na najwyższym stopniu podium nie stanęła od lutego 2022 roku. Dla Prevc wygrana przed własną publiką była dodatkowym powodem do dumy.

Slowenia NikaPrevc TDNGaPa2023 fotJuliaPiatkowska 300x200 - Nika Prevc stawia sobie kolejne cele: "Poprzeczka zawieszona przez Sarę Takanashi jest bardzo wysoka"
Nika Prevc z koleżankami z reprezentacji Słowenii (fot. Julia Piątkowska)

Odczułam ulgę, bo ten weekend był dla mnie dość trudny, ponieważ chciałam oddać dobre skoki przed swoją publicznością. W każdym konkursie czuję presję, ale często dobrze sobie z nią radzę. Tu była taka różnica, że poczułam dużo ciepła i wsparcia z trybun. To zwycięstwo jest dla mnie przez to cenniejsze.

– komentowała swój występ dla RTV SLO.

Z Ljubna zadowolona wyjedzie również Nika Križnar, która już pierwszego dnia, po niezbyt udanej pierwszej serii, w drugiej części pokazała się z dobrej strony skacząc na 88 metrów. Odległość ta dała jej awans z dziesiątego miejsca na piąte. Był to jednocześnie drugi najwyżej punktowany skok serii. Kolejnego dnia pokazała pełnię umiejętności, osiągając 89,5 oraz 89 metrów. Choć na półmetku rywalizacji zajmowała 2. lokatę, finalnie przyszło jej stanąć na najniższym stopniu podium, tracąc do Pinkelnig jedynie 1,8 pkt. Wynik ten jest jej trzecim podium tej zimy i trzecią identyczną lokatą. 23-latka wciąż czeka na kolejne przełamanie, jakim jest wybicie się ponad 3. miejsce. Nika Prevc uważa, że dobra forma rodaczki i walka o prymat w liczbie wygranych zmobilizuje ją do utrzymania najwyższego poziomu. Nieśmiało spogląda też na rekordową liczbę zwycięstw Sary Takanashi (63).

Nika na pewno nawiąże walkę. Będzie ciekawie i na pewno będę miała wyzwanie, aby utrzymać się na pierwszym miejscu pod względem liczby zwycięstw w naszej kadrze. Poprzeczka zawieszona przez legendę, czyli Sarę Takanashi, jest bardzo wysoka. Będę pracowała tak, żeby kiedyś ją wyprzedzić. Myślę, że prawie nikt nie stawia sobie na początku takich celów, ale chcę odnieść jak najwięcej sukcesów w sporcie. Chcę też zachować plastron liderki do końca sezonu.

– opowiadała o swoich ambitnych celach Prevc.

Swoją podopieczną komplementował trener Zoran Zupančič. Podkreśla jej wysoką dyspozycję, która pozwala być w czołówce konkursów nawet gdy zdarzy jej się popełnić błąd, czy też ma gorszy dzień. Chwali również za profesjonalne podejście do pracy oraz świetne przygotowanie mentalne. 

Jest tak dobra, że ​​może być w czołówce nawet gdy popełni błędy w swoich skokach. Od dawna jest prawdziwą profesjonalistką. Bardzo dobrze pracuje i współpracuje. Realizuje wszystkie polecenia i przyjmuje podane informacje. Jest też bardzo silna psychicznie. Jest już gwiazdą i życzę jej długiej kariery oraz bicia rekordów.

– powiedział szkoleniowiec Słowenek. Do pochwał dołączyła się obecna pod skocznią w Ljubnie mistrzyni olimpijska – Urša Bogataj, która nie spodziewała się, że jej młodsza koleżanka wejdzie na szczyt już tej zimy. Debiut w Pucharze Świata Pań zaliczyła bowiem w sezonie 2021/2022, kiedy to Bogataj została złotą medalistką w Pekinie oraz trzecią zawodniczką klasyfikacji generalnej.

Wiedziałam, że kiedyś dojdzie do takiego poziomu. Nie sądziłam jednak, że zrobi to już w tym sezonie. Niech pozostanie na szczycie jak najdłużej.

– chwaliła Bogataj Nikę Prevc w rozmowie z Siol.net.

Na sam koniec należy również wspomnieć o udanym debiucie w PŚ Pań innej bardzo utalentowanej zawodniczki. 16-letnia Tina Erzar, po dwóch nieudanych kwalifikacjach w Villach, w konkursach na swojej ziemi zajęła 17. i 22. miejsce. Najlepszy wynik uzyskała jednak w niedzielnych kwalifikacjach, w których była ósma. Za plecami pozostawiła takie zawodniczki, jak Alexandria Loutitt, Jenny Rautionaho, Abigail Strate, Joséphine Pagnier oraz drużynowe mistrzynie świata z Planicy. Niewykluczone, że za jakiś czas nazwisko Erzar będziemy częściej oglądać w klasyfikacjach konkursów i to na wysokich lokatach.

Rywalizacja kobiet przeniesie się w najbliższy weekend do Willingen, gdzie na zawodniczki czekają dwa konkursy indywidualne. W tym sezonie w programie nie przewidziano rywalizacji drużyn mieszanych. Nika Prevc przystąpi do zawodów jako liderka klasyfikacji generalnej z powiększonym po udanych konkursach w Ljubnie zapasem nad drugą Yuki Ito, wynoszącym 174 punkty różnicy. 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez SLOSKI (@slo.ski)

 

Karol Cześnik
Źródło: RTV SLO / Siol.net

Dodaj komentarz