You are currently viewing Świetny sezon Jonasa Schustera. „To konkurencja wewnątrz składu powoduje, że jesteśmy tacy mocni”
Jonas Schuster (fot. Marek Morys)

Świetny sezon Jonasa Schustera. „To konkurencja wewnątrz składu powoduje, że jesteśmy tacy mocni”

Walka o miano zwycięzcy Pucharu Kontynentalnego 2023/2024 trwała aż do finałowego konkursu. Ostatecznie to Maximilian Ortner został triumfatorem drugoligowego cyklu, wyprzedzając w klasyfikacji generalnej drugiego Jonasa Schustera o 48 punktów. Syn znanego trenera pomimo porażki na ostatniej prostej jest świadomy, że bieżąca zima w jego wykonaniu była bardzo dobra.

 

Przed hybrydowo-hybrydowym weekendem skoków w Zakopanem, czyli na dwa konkursy przed końcem tegorocznej edycji Pucharu Kontynentalnego, liderem klasyfikacji generalnej cyklu był Jonas Schuster. Austriak wyprzedzał o pięć punktów swojego starszego rodaka, Maximiliana Ortnera. Sytuacja zmieniła się jednak już po sobotnich zmaganiach na Wielkiej Krokwi: Ortner stanął na drugim stopniu podium, a Schuster uplasował się na siódmej pozycji. Dzięki takiemu obrotowi spraw pierwszy ze skoczków przejął żółty plastron lidera PK. W niedzielę Ortner przypieczętował swój triumf w drugoligowym cyklu, choć w konkursie nie obyło się bez zawirowań. 21-latek prowadził po pierwszej serii, lecz w finale ze skróconego najazdu skoczył zaledwie 121,5 metra, spadając na piątą lokatę. Schuster zaś w drugiej rundzie zaatakował, osiągając 141 metrów. Lądowanie nie było jednak do końca udane, przez co i tak w tabeli znalazł się niżej, niż Ortner, bo na siódmym miejscu.

Niedzielne skoki mnie zadowoliły, większy niedosyt towarzyszył mi w sobotę. Dziś po prostu zawaliłem lądowanie w drugiej próbie, ale koniec końców uważam ten konkurs w moim wykonaniu za dobry. Bardzo szanujemy się wzajemnie z Maximilianem, wiedzieliśmy, o co walczymy. Gratuluję mu zwycięstwa w Pucharze Kontynentalnym, bo sobie na to zasłużył  

– mówił nam po niedzielnym konkursie w Zakopanem Jonas Schuster.

DSC05861 300x200 - Świetny sezon Jonasa Schustera. "To konkurencja wewnątrz składu powoduje, że jesteśmy tacy mocni"
Jonas Schuster (fot. Marek Morys)

20-letni reprezentant Austrii zakończył właśnie najlepszy sezon w swojej dotychczasowej karierze. W Pucharze Kontynentalnym Schuster zaliczył swoje pierwsze podium (13 stycznia 2024 w Innsbrucku), a także premierowe zwycięstwo (24 lutego 2024 w Iron Mountain). Skoczek wywalczył także swojej nacji powiększoną kwotę startową na ostatni period Pucharu Świata. Dla porównania, syn Wernera Schustera poprzedniej zimy w PK uplasował się na 48. miejscu klasyfikacji generalnej. W jakich obszarach zawodnik odnotował największy postęp?

Aktualnie prezentuję się o wiele lepiej w fazie lotu. W przeszłości miałem problemy z zachowaniem symetrii i to było moją piętą achillesową. Na szczęście zrobiłem w tej materii spory progres na przestrzeni lata i jesieni, co udało się przełożyć na zimowe starty

– twierdzi Austriak.

Jak wiadomo, Austria w sezonie 2023/2024 zmaga się z kłopotem bogactwa. By jak najwięcej zawodników sprawiedliwie dostało szansę w Pucharze Świata, podejmowano kontrowersyjne decyzje, jak choćby odsunięcie Daniela Hubera ze składu po weekendzie lotów w Oberstdorfie. Mimo sporego wyczynu, jakim było zagwarantowanie drużynie Andreasa Widhölzla sześciu miejsc startowych na końcowe konkursy Pucharu Świata, Jonas Schuster nie uzyskał w marcu powołania na zmagania elity. W zawodach tej rangi 20-latek tej zimy pojawił się tylko raz, jako część kwoty krajowej podczas Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku, gdzie zajął 32. miejsce.

Oczywiście, było mi smutno, że w marcu nie pojawiłem się w Pucharze Świata. W pełni rozumiem jednak decyzję trenera, bo realia w Austrii są bardzo wymagające. Przetrawiłem to sobie. Nasz kraj na każdym szczeblu jest reprezentowany przez topowych zawodników. Wiąże się to oczywiście z wymagającą walką o miejsca startowe, ale takie coś jest budujące. To konkurencja wewnątrz składu powoduje, że jesteśmy tacy mocni. Wzajemnie się motywujemy. Teraz czas na kolejne wyzwania i walkę o kolejne szanse w PŚ 

– podsumował Schuster. 

 

korespondencja z Zakopanego, Wiktor Marczuk

  

Dodaj komentarz