You are currently viewing Opseth i Kvandal bojkotują finał na normalnej skoczni w Planicy? „W taki sposób się nas depcze”
Eirin Maria Kvandal i Silje Opseth (fot. Zuzanna Janeczek)

Opseth i Kvandal bojkotują finał na normalnej skoczni w Planicy? „W taki sposób się nas depcze”

Skoczkiniom do zakończenia Pucharu Świata w sezonie 2023/2024 został już tylko jeden konkurs w Planicy. Panie jednak w przeciwieństwie do skoczków nie zmierzą się na „mamuciej” Letalnicy HS-240, a na normalnym obiekcie HS-102. Działacze FIS podjęli taką decyzje w porozumieniu ze słoweńskimi organizatorami mimo tego, że kobiety jeszcze kilka dni temu rywalizowały na obiekcie do lotów w Vikersund. – W taki sposób się nas depcze – skwitowała Norweżka Silje Opseth, która podobnie jak Eirin Maria Kvandal nie wystartuje w Słowenii.

 

Nieobecność czołowych norweskich zawodniczek na starcie w Planicy może zaskakiwać. Wszak Silje Opseth jeszcze w niedzielę ustanowiła w Vikersund nowy żeński rekord świata w długości lotu (230,5 metra), a Eirin Maria Kvandal pewnie wygrała cały turniej Raw Air rozgrywany w ramach Pucharu Świata. Aktualnie w klasyfikacji generalnej cyklu Opseth zajmuje jedenaste miejsce, a Kvandal jest siódma. W związku z tym, że pewnie plasują się w czołowej trzydziestce stawki, udział w finałowym konkursie w Planicy zaplanowanym na czwartek, miałyby zapewniony. Obie jednak do Słowenii się nie wybierają.

I choć oficjalnie takie stwierdzenie nie padło, to nieoficjalnie mówi się, że jest to bojkot decyzji działaczy będący pokłosiem zorganizowania ostatniego konkursu kobiet na normalnym obiekcie HS-102 (K-95). Mężczyźni zakończą oczywiście sezon na „mamuciej” Letalnicy (K-200 / HS-240), podczas gdy panie będą musiały rywalizować na zdecydowanie mniejszej skoczni. A w narciarskim centrum w Planicy istnieje jeszcze przecież skocznia duża (K-125 / HS-138), którą organizatorzy mogliby przygotować do śnieżnej rywalizacji. Już 23 lutego Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) poinformowała jednak, że zamiast dwóch odwołanych konkursów w rumuńskim Rasnovie, panie otrzymają jeden dodatkowy konkurs, właśnie na normalnym obiekcie w Planicy. Silje Opseth nie przebierała w słowach, mając po lotach w Vikersund perspektywę skoków na ponad dwa razy mniejszej skoczni.

Właściwie w taki sposób się nas depcze. Ale tak właśnie wygląda nasza sytuacja. Nie mamy większej wartości. Mężczyźni będą latać na nartach i robić najfajniejszą rzecz na świecie. Będzie się działo tuż obok nas, podczas gdy kobiety będą rywalizować na normalnej skoczni. Nie pozwolono nam nawet skakać na dużym obiekcie. Musze przyznać, że to rozczarowujace

– skwitowała 24-letnia Norweżka cytowana przez portal Dagbladet.no.

Eirin Maria Kvandal, która w Planicy również się nie pojawi, swoją nieobecność argumentuje zmęczeniem sezonem 2023/2024. Dodajmy, że 22-latka wygrała tej zimy trzy konkursy Pucharu Świata i dziesięciokrotnie meldowała się na podium.

Chciałem zakończyć sezon w Vikersund. Mój organizm ma już za sobą trochę pracy. Myślę, że to dobra decyzja. Chcę budować siłę na kolejny sezon

– powiedziała. Dodajmy, że o sile reprezentacji Norwegii będą stanowić w Słowenii: Thea Minyan Bjørseth oraz Heidi Dyhre Traaserud, które w pucharowej „generalce” zajmują odpowiednio 15. i 32. miejsce. 

Finałowy konkurs kobiet w Planicy rozpocznie się w czwartek o godz. 17:00. Zwycięstwo w klasyfikacji generalnej cyklu już w Norwegii zapewniła sobie Słowenka Nika Prevc. Na drugim miejscu sezon zakończy Austriaczka Eva Pinkelnig. Trzecie miejsce zajmuje Japonka Yuki Ito, choć matematyczne szanse na wyprzedzenie jej mają jeszcze: Kanadyjka Alexandria Loutitt oraz kolejna reprezentantka Austrii – Jacqueline Seifriedsberger.

 

Bartosz Leja,
źródło: Dagbladet.no

 

Dodaj komentarz