You are currently viewing Anže Lanišek po upadku w Planicy: „Jestem cały i zdrowy. Peter wygrał – wszystko jest w najlepszym porządku”
Upadek Anže Laniška w Planicy (fot. Bartosz Leja)

Anže Lanišek po upadku w Planicy: „Jestem cały i zdrowy. Peter wygrał – wszystko jest w najlepszym porządku”

Anže Lanišek wywołał pewne zaniepokojenie wśród kibiców podczas pierwszej serii dzisiejszego konkursu w Planicy (K-200/HS-240). Po skoku na odległość 213 metrów zaliczył upadek, który przez chwilę wyglądał dosyć groźnie. Tłum kibiców wstrzymał oddech, ale dzielny lotnik szybko wstał i pomachał na znak, że wszystko jest w porządku. 

 

Piątkowy konkurs w ramach tegorocznych zmagań na skoczni mamuciej w Planicy z pewnością pozostawi dla gospodarzy głównie miłe wspomnienia za sprawą zwycięstwa Petera Prevca. Słoweniec w rewelacyjnym stylu kończy swoją karierę sportową. Ten dzień mógł jednak nie skończyć się do końca pozytywnie. W pierwszej serii kibicom strachu napędził Anže Lanišek, który musiał opuścić dużą część startów w tym sezonie z powodu kontuzji. Trzeci zawodnik Pucharu Świata 2022/2023 wywrócił się na 213-metrowym dystansie. Na szczęście tym razem nie stało mu się nic poważnego i mógł od razu uspokoić kibiców.

Jestem cały i zdrowy. Peter wygrał konkurs – wszystko jest w najlepszym porządku. Dobrze, że upadłem w kierunku ruchu kolana. Miałem w głowie to, że powinienem się rzucić w odpowiednim kierunku, aby nie upaść tak, jak nie trzeba i nie uszkodzić kolana. Dzięki temu mogłem po upadku szybko wstać

– powiedział Lanišek po tym, jak po konkursie został zbadany przez lekarza.

AnzeLanisek TCS2023 fotJuliaPiatkowska 300x200 - Anže Lanišek po upadku w Planicy: „Jestem cały i zdrowy. Peter wygrał - wszystko jest w najlepszym porządku”
Anže Lanišek (fot. Julia Piątkowska)

Czwartek był w zasadzie dobrym dniem dla Laniska. Poza pierwszym treningiem, gdzie zajął 32. miejsce po locie na 193,5 metra, prezentował się z bardzo dobrej strony. W drugiej rundzie Słoweniec pofrunął na 221 metrów, dzięki czemu był 12., a najważniejsze tego dnia kwalifikacje ukończył na obiecującej, ósmej pozycji ex aequo z Piusem Paschke (212 m). Pierwsza próba Słoweńca w dzisiejszym konkursie także do momentu upadku zapowiadała się dobrze, ale pojawiło się kilka komplikacji.

Skok był dobry, popełniłem jednak mały błąd w locie, za bardzo się otworzyłem i straciłem prędkość. Myślę, że byłem dziś na największej wysokości ze wszystkich, kiedy straciłem prędkość. Potem na metr wpadłem w pustkę, a to w największym stopniu spowodowało problemy. Mam lekkie otarcia na dłoni, ale to nic, o czym warto byłoby wspominać. U mnie wszystko w porządku, nie ma powodu do paniki. Planuję skakać w niedzielę 

– zadeklarował podopieczny Roberta Hrgoty słoweńskim dziennikarzom.

Jutrzejszy konkurs drużynowy w Planicy rozpocznie się o godzinie 9:30. Poprzedzi go seria próbna zaplanowana na 8:00. Relację ze zmagań znajdziecie na SkokiPolska.pl.

 

Anna Libera,
źródło: siol.net

Dodaj komentarz