You are currently viewing Daniel Huber w grze o małą krzyształową kulę: „Postaram się dać z siebie wszystko”
Daniel Huber (fot. Julia Piątkowska)

Daniel Huber w grze o małą krzyształową kulę: „Postaram się dać z siebie wszystko”

Daniel Huber od lotów w Oberstdorfie prezentuje zwyżkową formę, a ostatnie konkursy w wykonaniu Austriaka są wręcz wymarzone. 31-latek pozostaje liderem cyklu „Planica 7”, a nie pozostaje także bez szans w walce o małą kryształową kulę za loty narciarskie. – Postaram się dać z siebie wszystko – zapowiada Austriak.

 

batch 8B0A3044 300x200 - Daniel Huber w grze o małą krzyształową kulę: "Postaram się dać z siebie wszystko"
Daniel Huber (fot. Julia Piątkowska)

Ostatnie tygodnie w Pucharze Świata dla Daniela Hubera są wręcz wymarzone. Austriak zakończył turniej Raw Air na trzeciej pozycji i jasne było, że przyjeżdża do Planicy jako jeden z faworytów zmagań indywidualnych. 31-latek potwierdził zwyżkową formę i przywitanie z Letalnicą rozpoczął od trzeciego miejsca w kwalifikacjach. Piątek zakończył jako drugi zawodnik konkursu indywidualnego, a w dzisiejszej drużynówce był najsilniejszym punktem austriackiej drużyny. Co o swoim występach w Słowenii mówił drużynowy mistrz olimpijski z Pekinu? – Bycie na podium w Planicy to coś niesamowitego, bo to jedno z najlepszych miejsc i wydarzeń w całym kalendarzu Pucharu Świata. Po prostu czerpię radość z obecności tutaj, a wiedząc jaka jest tutaj atmosfera, zajęcie drugiego miejsca tuż za Peterem Prevcem wczoraj też było dla mnie dosyć dobre. Peter napisał absolutnie piękną historię – skomentował po konkursie.

W dzisiejszej drużynówce to właśnie Huber uzyskał najwyższą indywidualnie notę, a także popisał się najdłuższym lotem. 31-latek lądował na 244. metrze Letalnicy pewnie ustając swoją próbę, jednocześnie zapewniając Austriakom zwycięstwo. Jak upadki podczas konkursu wpływają na psychikę zawodnika, który czeka na oddanie swojego skoku na samej górze „mamuta”? – Będąc na górze widziałem upadek Timiego Zajca. W locie powiedziałem do siebie w myślach: „Po prostu bezpiecznie wyląduj”, ponieważ wygląda na to, że warunki panujące na zeskoku mogą być dla nas nieco zdradliwe. Lądowanie wyszło na szczęście całkiem dobrze – ocenił skoczek Andreasa Widhölzla.

batch 8B0A1881 2 300x200 - Daniel Huber w grze o małą krzyształową kulę: "Postaram się dać z siebie wszystko"
Daniel Huber (fot. Julia Piątkowska)

Huber zdradził także, że od konkursów w Oberstdorfie skacze na nowych nartach. –  Nie sądzę, żeby to nowe narty u niektórych zawodników były przyczyną upadków. Były one raczej spowodowane stanem zeskoku. Choć trzeba przyznać, że organizatorzy i tak wykonali niesamowitą robotę pod tym względem biorąc pod uwagę wysokie temperatury powietrza. Dla nas zawodników zeskok jest jednak zdradliwy, grząski i nieco wyboisty. Nie jest łatwo lądować w takiej sytuacji kiedy ma się prędkość nawet 130 km/h – przyznał Austriak.

Wymarzona końcówka sezonu to jedno, ale Huber w Vikersund zaznaczył, że cała zima była dla niego dosyć ciężka i wymagająca. 31-latek na kilka tygodni został wycofany ze zmagań elity i wrócił do Pucharu Kontynentalnego. Co zmieniło się w skokach Austriaka od przełomowego, wydaje się, dla niego Oberstdorfu? – Zmieniłem trochę w swoich skokach w środku stycznia. Kiedy wróciłem do zawodów Pucharu Kontynentalnego, odzyskałem pewność siebie, także dzięki serii podiów. Zajęło mi jednak trochę czasu, aby uzyskać taki sam efekt w Pucharze Świata, ale od lotów w Oberstdorfie nabierałem tej pewności siebie, a to jest przecież tak ważne w naszym sporcie. Od tego czasu to dla mnie niesamowity sezon – stwierdził reprezentant klubu SC Seekirchen.

WC Planica 2024 4  300x200 - Daniel Huber w grze o małą krzyształową kulę: "Postaram się dać z siebie wszystko"
Daniel Huber (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie)

Powrót do kontuzji jest dla skoczków zawsze wymagający, ale tym trudniejszy może być w austriackiej kadrze, gdzie nigdy nie możesz być pewny miejsca w składzie na kolejne zawody. Najlepszym przykładem na to może być sam Daniel Huber, który po świetnym weekendzie w Oberstdorfie nie dostał miejsca w drużynie na następny weekend Pucharu Świata w Lahti. Jak „comeback” do głównej kadry Andreasa Widhölzla wyglądał z perspektywy drużynowego mistrza olimpijskiego? – W związku z moją kontuzją, dostanie się do austriackiej kadry nie było pewne. Później jednak oddawałem bardzo dobre skoki na treningach, nawet jeszcze jesienią, dlatego zostałem zabrany na PŚ do Lillehammer. Wtedy nie miałem jednak wystarczającej pewności siebie, żeby przełożyć dobre skoki treningowe na konkursy. A w takiej sytuacji traci się tą pewność. Wróciłem jednak do treningów, ustabilizowałem sytuację zdrowotną i teraz nie czuję też już żadnego bólu. To wszystko było dla mnie niesamowitym doświadczeniem i swego rodzaju podróżą – opisał Huber.

Daniel Huber po dzisiejszej drużynówce pozostaje liderem cyklu „Planica 7”. Świetne występy w ostatnich konkursach indywidualnych w lotach nie przekreślają także jego szans na walkę o małą kryształową kulę. 31-latek zajmuje w tej klasyfikacji obecnie trzecią pozycję, a do prowadzącego Stefana Krafta traci 47 punktów. Jak swoje szanse ocenia sam zainteresowany? – Jutro ponownie postaram się dać z siebie wszystko i skoncentrować się na swoich skokach, zobaczymy na ile pozwolą nam warunki – zapowiedział Austriak.

 

Bartosz Leja,
korespondencja z Planicy + Weronika Brodowska 

Dodaj komentarz