You are currently viewing Autor sukcesu słoweńskich skoczkiń rezygnuje z funkcji trenera! Znany skoczek będzie jego następcą
Zoran Zupančič i Urša Bogataj (fot. Julia Piątkowska)

Autor sukcesu słoweńskich skoczkiń rezygnuje z funkcji trenera! Znany skoczek będzie jego następcą

Trener Zoran Zupančič, który był jednym z głównych autorów sukcesów słoweńskich skoczkiń narciarskich w ostatnich sezonach, podjął decyzję o rezygnacji z dalszej misji prowadzenia swoich rodaczek. W nowym sezonie 2024/2025 zastąpi go były skoczek Jurij Tepeš, który po zakończeniu sportowej kariery zajmował się szkoleniem słoweńskich juniorek.

 

Minionej zimy to właśnie podopieczna Zupančiča, Nika Prevc, wygrała klasyfikację generalną Pucharu Świata i wzniosła w górę Kryształową Kulę. Wcześniej za kadencji słoweńskiego trenera to samo trofeum zdobyła Nika Križnar (w sezonie 2020/2021). W 2022 roku (w Zhangjiakou) Urša Bogataj pod jego wodzą wywalczyła tytuł mistrzyni olimpijskiej, a Križnar zgarnęła brązowy medal. Sukcesów nie brakowało także na Mistrzostwach Świata w narciarstwie klasycznym. W 2021 roku w Oberstdorfie złoto na normalnej skoczni zdobyła Ema Klinec, a brąz na dużej nie kto inny, tylko właśnie Križnar. W trakcie tego czempionatu Słowenki wyskakały również drużynowe srebro. Ponadto Słowenki w 2022 roku wygrały Puchar Narodów i łącznie zanotowały aż 84 (indywidualne i drużynowe) podia zawodów PŚ, w tym 20 zwycięstw.

Taki dorobek sprawił, że mimo spekulacji o zakończeniu współpracy już w dwóch poprzednich sezonach, Zoran Zupančič wciąż pozostawał na stanowisku przekonywany do kontynuacji pracy przez rodzimych działaczy. Tym razem 48-letni szkoleniowiec definitywnie kończy jednak swoją misję w słoweńskich skokach narciarskich kobiet. Jak sam podkreśla, już w minionym sezonie 2023/2024 nie czuł w drużynie takiej jedności, jak w latach poprzednich. Dodajmy, że Zupančič został trenerem Słowenek przed sezonem 2018/2019.

Trzeba było spojrzeć na siebie, swoją głowę i serce. Decyzję podjąłem w odpowiednim momencie, na pewno łatwiej jest opuścić zespół trzymając głowę w górze, niż mając ją zwieszoną w dół. Kiedy jedna zawodniczka jest na szczycie, inne bywały o wiele bardziej zawiedzione. Utrzymanie tego wszystkiego w jedności było trudne

– przyznał słoweński szkoleniowiec w rozmowie ze słoweńską telewizją RTV Slo.

Jak sam podkreśla, tuż po ogłoszeniu przez niego rezygnacji, już otrzymał kilka propozycji pracy z innych reprezentacji. Nie jest więc wykluczone, że Zupančiča zobaczymy w gnieździe trenerskim w innych barwach. Tak doświadczony i utytułowany trener z pewnością nie będzie więc narzekał na brak zainteresowania. Czy zdecyduje się na rozpoczęcie kolejnej trenerskiej misji? Sam podkreśla, że dokładnie rozważy oferty.

Ścieżka trenerska to droga, na której poświęcasz się mniej lub bardziej dla innych. Najpierw muszę chyba trochę odpocząć. Dam sobie jednak radę w tej pracy, choć zdecydowanie trudniej będzie ją wykonywać zagranicą. Tym bardziej, że już za dwa lata odbędą się Zimowe Igrzyska Olimpijskie

– dodał.

Słoweńska kadra skoczkiń po rezygnacji wieloletniego szkoleniowca nie będzie jednak długo osamotniona. Według informacji RTV Slo, następcą Zupančiča zostanie doskonale znany kibicom skoków narciarskich Jurij Tepeš. 35-latek, który w 2020 roku zakończył karierę skoczka narciarskiego, pozostał wówczas w koronnej dyscyplinie sportu. Od kilku lat szkoli słoweńskiej juniorki wraz ze Stane Balohem, który zresztą przed laty również był trenerem słoweńskiej kadry. Z pewnością będzie to największe jak dotąd wyzwanie na trenerskiej drodze Tepeša. Wydaje się jednak, że potencjał młodych słoweńskich skoczkiń nadal jest ogromny. Wszak to właśnie Słowenka Tina Erzar jest aktualną mistrzynią świata juniorek, a Taja Bodlaj ma na swoim koncie już dwa krążki z juniorskiego czempionatu. Przede wszystkim w kadrze są wspomniane Nika Prevc, Nika Križnar, Ema Klinec, które przez wiele lat mogą jeszcze skakać na miarę światowej czołówki.

 

Bartosz Leja,
źródło: rtvslo.si

 

Dodaj komentarz