You are currently viewing Jaka przyszłość czeka fińskie skoki? Szkoleniowcy pozostali bez umów na kolejny sezon!
Eetu Nousiainen (fot. Julia Piątkowska)

Jaka przyszłość czeka fińskie skoki? Szkoleniowcy pozostali bez umów na kolejny sezon!

Miniony sezon dawał nadzieję, że fińskie skoki zaczynają zmierzać w dobrą stronę. Dobre wyniki Jenny Rautionaho oraz Niko Kytösaho i pojedyncze wysoki pozostałych podopiecznych Hakoli mogły napawać choćby drobnym optymizmem. Niestety finanse związku narciarskiego są w coraz bardziej opłakanej kondycji i przyszłość tej dyscypliny w Finlandii stoi pod coraz większym znakiem zapytania.

 

Od dłuższego czasu do świata skoków docierały mniej lub bardziej wyraziste wieści o niepokojącej sytuacji finansowej w Fińskim Związku Narciarskim. Dyscyplinom narciarstwa klasycznego groziły kolejne już cięcia, choć takowe były już wprowadzane we wcześniejszych sezonach. Niestety wstępne doniesienia zaczynają się urzeczywistniać. Fińskie media poinformowały o ciosie, jaki spotkał krajowe skoki. Członkowie sztabów mieli otrzymać informację, że w związku narciarskim brakuje funduszy, by przedłużyć ich umowy. Jednocześnie skoczkowie i dwuboiści na ten moment pozostają bez zapewnionych letnich przygotowań do kolejnej zimy.

Już na początku kwietnia, przy okazji odłączenia się Kytösaho od grupy szkoleniowej, trener Hakola z dużą niepewnością wypowiadał się o swojej przyszłości, a sztab szkoleniowy nie miał jeszcze informacji na temat sytuacji finansowej. Opiekun kadry narodowej opowiedział także o tym, że przygotowania do poprzedniego sezonu nie przebiegały zgodnie z pierwotnymi założeniami właśnie z powodu braków w środkach finansowych i na każdym kroku pieniądz oglądano kilka razy przed jego wydaniem. Mimo tego, jak sam stwierdza, jego zawodnicy zanotowali najlepszy sezon od lat.

„Niestety w czwartek zarząd musiał podjąć decyzję, że związek na ten moment nie może podejmować nowych zobowiązań, takich jak umowy o pracę. Staramy się, by sytuacja uległa poprawie, jednak na tym etapie nie można jasno stwierdzić, kiedy będzie możliwość podpisania nowych umów. Ponieważ treningi nie są możliwe bez trenerów, sytuacja dla sportu jest oczywiście trudna. Każdy powinien zacząć planować, jak zabezpieczyć swoje środki do życia i przyszłość działalności.” – taką wiadomość, według telewizji YLE, mieli otrzymać szkoleniowcy kadr skoczków i kombinatorów norweskich, a dokładnie piątka: Lauri Hakola, Ossi-Pekka Valta, Kimmo Savolainen, Antti Kuisma i Lauri Asikainen. Co ciekawe, adresaci mieli także otrzymać zalecenia, by nie podejmować się komentowania sytuacji w mediach.

Do tych akurat z wyjaśnieniami ruszył prezes związku narciarskiego – Lauri Kettunen. Jak wyjaśnił cytowany przez YLE, sytuacja jest na tyle niepokojąca, że jego obowiązkiem było powiadomienie o niej pracowników i nie zamierza kazać im czekać na rozwój sytuacji. Tym samym szkoleniowcy aktualnie mają wolną rękę w decydowaniu o swojej przyszłości.

Skoki to sport, którego nie można uprawiać bez trenera na wieży. Podobnie jest z pracami nad rozwojem sprzętu, które są zwykle wykonywane latem i jesienią, a są niezbędne do osiągania satysfakcjonujących wyników.

– mówi Kettunen, który zdaje sobie sprawę z tego, w jak trudnym położeniu znalazły się zespoły.

Przed związkiem narciarskim stoi zatem wielkie wyzywanie, by znaleźć swoim sportowcom odpowiednie wsparcie i zabezpieczyć ich zaplecze szkoleniowe oraz sprzętowe. W aktualnej sytuacji będzie to niezwykle trudne, jednakże zawodnicy mieli otrzymać informację, że zarząd nie składa broni. W tej chwili jednak nie mają zapewnionych przygotowań do kolejnej zimowej kampanii. Czy działacze wykorzystają najbliższe tygodnie na tyle efektywnie, by znaleźć wyjście z pogłębiającego się kryzysu? Czy Eetu Nousiainen będzie miał do czego wracać po kontuzji? Na to odpowiedź powinniśmy poznać w kolejnych miesiącach.

 

 

Karol Cześnik
Źródło: Yle.fi / iltalehti.fi

Dodaj komentarz