You are currently viewing Niemal 300-metrowy skok Ryoyu Kobayashiego na… Islandii. Japończyk z rekordem świata [WIDEO]
Ryoyu Kobayashi (fot. Joerg Mitter / Red Bull Content Pool)

Niemal 300-metrowy skok Ryoyu Kobayashiego na… Islandii. Japończyk z rekordem świata [WIDEO]

We wtorek media obiegła informacja o nieoficjalnie pobitym rekordzie świata w długości lotu narciarskiego. Dokonał tego Ryoyu Kobayashi, który w ostatnich dniach przebywał na Islandii, gdzie na potrzebę projektu skonstruowano największą skocznię świata. Japończyk w islandzkim Akureyri oddał próbę na odległość… 291 metrów!

 

W islandzkim miasteczku Akureyri (na stoku góry Hlíðarfjall) we współpracy z marką Red Bull, powstała tymczasowa skocznia narciarska, która została ukształtowana w celu… pobicia rekordu świata w długości lotu narciarskiego. Cały projekt owiany był przez dłuższy czas tajemnicą, jednak w środę opublikowano oficjalny materiał na mediach społecznościowych Red Bull’a, w którym pokazano niesamowity skok Japończyka na odległość 291 metrów.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Red Bull (@redbull)

Do tej pory oficjalny rekord świata w długości lotu wynosił 253,5 metra i należał do Stefana Kratfa. Austriak rekordową próbę oddał na skoczni Vikersundbakken (K-200 / HS-240) w Norwegii w 2017 roku. Jeszcze dalej w 2015 roku poleciał tam Dimitry Vassiliev, jednak Rosjanin podparł swoją 254 metrową próbę, w wyniku czego nie została ona uznana za rekordową.

Celem zespołu Red Bull’a było jednak przełamanie granicy 300 metrów, co tym razem jeszcze się nie udało. We wtorkowy poranek Kobayashi oddał już kilka prób, w tym najdalszą na odległość 256 metrów. Było to zatem osiągnięcie o 2,5 metra lepsze niż rekord Krafta. W dniach, w których oddawano próby, na rozbiegu wciąż było bardzo dużo śniegu, który znacząco spowalniał Kobayashiego w trakcie najazdu, co w efekcie dało mu niższą prędkość najazdową.

Drugi dzień lotów na zboczu góry Hlíðarfjall przyniósł już 291 metrowy lot, który był tym samym o 37,5 metra dalszy niż rekord świata ustanowiony w Vikersund. Jak podał Red Bull, wcześniej Kobayashi uzyskał na ogromnej skoczni także 259 oraz 282 metry. Tym samym wszystko wskazuje na to, że Japończyk aż czterokrotnie poprawiał rekord świata. Kobayashi na progu podczas najdłuższego lotu osiągnął prędkość dochodzącą do 107 km/h i spędził w powietrzu około 8 sekund. Jak przekazał islandzki portal Visir.is, projekt wydaje się być skończony. Część wyposażenia została zdemontowana i dwudniowy event został już zakończony.

Taki lot był moim marzeniem od dawna, ponieważ zawsze chciałem skoczyć dalej niż ktokolwiek inny i wciąż chcę przekraczać granice

– skomentował Kobayashi cytowany przed Red Bull’a. Co ciekawe, skoczek z Kraju Kwitnącej Wiśni przygotowywał się do tego wydarzenia już od 2023 roku, a ważnym etapem tych przygotowań były treningi w tunelu aerodynamicznym w Szwecji. Warto wspomnieć, że rekord Japończyka z oficjalnych zawodów Pucharu Świata wynosi 252 metry. Kobayashi poszybował na taką odległość w 2019 roku na Letalnicy (K-200 / HS-240) w słoweńskiej Planicy.

Czy latanie na taką odległość za kilka lat może być częstszym zjawiskiem? Na chwilę obecną nigdzie nie ma na tyle dużej „tradycyjnej” skoczni, by możliwe było oddanie próba poza 300 metr. Skok Japończka był pewnego rodzaju eksperymentem, który być może zapoczątkuje nową erę w skokach narciarskich. Tylko co na dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile i działacze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej? FIS jest znany z ostrożnego podchodzenia do sytuacji i zasady „safety first”, która w ostatnich latach uniemożliwiła zawodnikom startującym w Pucharze Świata pobicie rekordu Krafta. 

Więcej o skoczni w Akureyri pisaliśmy TUTAJ

 

Anna Fergisz,
źródło: Red Bull / Visir.is / RUV.is

 

Dodaj komentarz