You are currently viewing W wieku 80 lat zmarł Yukio Kasaya. Rywalizował z Wojciechem Fortuną o medale podczas IO 1972
Yukio Kasaya (fot. Wikimedia Commons)

W wieku 80 lat zmarł Yukio Kasaya. Rywalizował z Wojciechem Fortuną o medale podczas IO 1972

Nie żyje Yukio Kasaya. Japończyk to złoty medalista Igrzysk Olimpijskich w Sapporo z 1972 roku, a także posiadacz srebrnego krążka Mistrzostw Świata z 1970 roku w Štrbskim Plesie. Miał 80 lat. 

 

Wojciech Fortuna fotMikolajSzuszkiewicz 300x200 - W wieku 80 lat zmarł Yukio Kasaya. Rywalizował z Wojciechem Fortuną o medale podczas IO 1972
Wojciech Fortuna (fot. Mikołaj Szuszkiewicz)

Informację o śmierci utytułowanego skoczka w nocy z czwartku na piątek podał japoński nadawca publiczny, NHK. Kasaya zmarł 23 kwietnia w szpitalu w Sapporo, przeżywając 80 lat. Jego największym osiągnięciem w roli skoczka narciarskiego był złoty medal Igrzysk Olimpijskich z 1972 roku zdobyty na własnej ziemi. Areną zmagań była wówczas normalna skocznia Miyanomori w Sapporo. Dwa lata wcześniej zdobył srebro Mistrzostw Świata, także na normalnym obiekcie, w Štrbskim Plesie. To także jeden z największych rywali Wojciecha Fortuny. Gdy reprezentant Polski sensacyjnie został triumfatorem konkursu olimpijskiego na Ōkurayamie, Japończyk zajął w nim siódme miejsce. Rzekomo wypadł mu nawet papieros z ust, kiedy zobaczył skok Fortuny z pierwszej serii na 111 metrów.

Pawlusiak (Tadeusz, skoczek narciarski, olimpijczyk – przyp. red.) opowiadał Fortunie, że po jego wspaniałym locie Kasayi wypadł… papieros z ust. Japończyk był w szoku, a później skończył o pięć metrów mniej

– czytamy w biografii Fortuny autorstwa Leszka Błażyńskiego zatytułowanej „Wojciech Fortuna. Skok do piekła”.

8B0A7657 300x200 - W wieku 80 lat zmarł Yukio Kasaya. Rywalizował z Wojciechem Fortuną o medale podczas IO 1972
Noriaki Kasai (fot. Julia Piątkowska)

Kasaya był mentorem dla wielkich postaci tej dyscypliny. Po zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem, kładąc tam nacisk na szkolenie nowego pokolenia. W sporcie spełniał się później także jako sędzia i dyrektor Japońskiego Związku Narciarskiego. Głos w tych smutnych okolicznościach zabrały legendy światowych skoków, czyli Masahiko Harada i Noriaki Kasai. 

Jestem pełen smutku, widząc informacje dotyczące śmierci pana Kasayi. To był sportowiec, którego podziwiałem. Wiele mu zawdzięczam od czasu, kiedy został moim trenerem. Nigdy nie zapomnę, czego mnie nauczył i jak zachęcał mnie do dalszej walki po porażkach. Dzięki niemu uzyskałem sporo pewności siebie i rozwinąłem się jako zawodnik

– mówi drużynowy złoty medalista Igrzysk Olimpijskich z 1998 roku na dużej skoczni w Hakubie.

Pan Kasaya, który wygrał złoto Igrzysk Olimpijskich w Sapporo w roku mojego urodzenia, jest człowiekiem, który był moim mentorem od dziecka. Składam najszczersze kondolencje i proszę o pokój jego duszy. To wspaniała postać, która reprezentowała japońskie skoki narciarskie

– twierdzi zaś Noriaki Kasai.

Yukio Kasaya to także bohater nietypowej historii sprzed lat. W sezonie 1971/1972 miał szansę jako pierwszy wygrać wszystkie cztery konkursy Turnieju Czterech Skoczni, na aż trzydzieści lat przed Svenem Hannawaldem. Triumfował już w Oberstdorfie, Garmisch oraz Innsbrucku, ale zrezygnował ze startu w finałowych zawodach w Bischofshofen. Jak się okazało, ich termin pokrywał się z krajowymi eliminacjami do Igrzysk Olimpijskich w Sapporo, które dla Kasayi były zdecydowanym priorytetem. Wówczas w Kraju Kwitnącej Wiśni TCS nie był tak istotną częścią kalendarza skokowego, jak obecnie. To IO w ojczyźnie były najważniejsze, a presja nakładana na japońskich sportowców w związku z tą imprezą była ogromna. Ostatecznie zwycięzcą niemiecko-austriackiego cyklu został Norweg Ingolf Mork.

 

Wiktor Marczuk,
źródło: NHK / „Wojciech Fortuna. Skok do piekła”

Dodaj komentarz