You are currently viewing Johann André Forfang o wahaniach motywacji: „Było tak, że rozważałem zmianę życiowej drogi”
Johann André Forfang (fot. Julia Piątkowska)

Johann André Forfang o wahaniach motywacji: „Było tak, że rozważałem zmianę życiowej drogi”

Miniony sezon w wykonaniu Norwegów obfitował przede wszystkim w napływające wieści o eskalacji konfliktu pomiędzy skoczkami i szkoleniowcem. Dla jednego z nich, który był jednym z głośniejszych głosów w tej sprawie, była to przełomowa zima w karierze. Jeszcze dwa lata wcześniej rozważał nawet porzucenie skoków i zmianę głównego zajęcia w swoim życiu.

 

Johann André Forfang, poza byciem wicemistrzem olimpijskim z 2018 roku, z pewnością może zostać określony jedną z najbardziej wyrazistych postaci minionego sezonu. Przez ostatnie sezony Norweg pełnił rolę zawodnika środka stawki, będąc daleko od poziomu prezentowanego podczas igrzysk w Korei Południowej. Na koniec trzech wcześniejszych zim zajmował lokaty 19, 24 i 16. Na długi czas ostatnim triumfem okazało się być zwycięstwo w Niżnym Tagile na początku kampanii 18/19.

Po sezonie 21/22 Norweg poważnie rozważał zakończenie kariery. Ostatecznie podjął decyzję o jej kontynuacji, jednak słabe wyniki w tamtym czasie zaczęły przysłaniać sens kolejnych udziałów w rywalizacji.

Johann Andre Forfang Planica 2023 fotJoannaMalinowska 300x200 - Johann André Forfang o wahaniach motywacji: "Było tak, że rozważałem zmianę życiowej drogi"
Johann André Forfang (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie)

Sięgnąłem dna przed sezonem 22/23. Było tak, że rozważałem zmianę życiowej drogi. Nie ma nic bardziej frustrującego niż słabe skoki. Pojawia się wtedy uzasadnione pytanie: czy należy dalej to robić, skoro jest to zwyczajnie okropne?

– wyjaśniał w rozmowie z NRK.

Rok 2024 stał się dla Forfanga przełomowy. Pierwsze oznaki zwyżki formy pojawiły się podczas PolSKIego Turnieju, kiedy to Norweg zajął 11. miejsce i Wiśle, a także był ósmy w Zakopanem. Pełnię umiejętności mogliśmy zobaczyć niedługo później, na Mistrzostwach Świata w Lotach w Bad Mitterndorf. Wtedy to włączył się do walki o indywidualny medal, jednak stracił szansę choćby na brąz w ostatniej serii. 28-latek był załamany, gdy ujrzał wynik przekreślający jego nadzieję na „krążek” i długo nie schodził z zeskoku, nie dowierzając temu, co się właśnie stało.

Niepowodzenie na ostatniej prostej czempionatu nie zdemotywowało jednak Forfanga, a wręcz go tylko nakręciło. W pierwszym z dwóch konkursów w Willingen, który przebiegał w mało sprzyjających okolicznościach, odniósł pierwszy po blisko 6 latach triumf. Zwycięski skok został jednocześnie nowym rekordem Mühlenkopfschanze (155,5 m).

To był okres wielu wzlotów i upadków, w trakcie którego traciłem wiarę. Po drodze było mnóstwo trudnych momentów i to sprawia, że dzisiejsze zwycięstwo jest dla mnie szczególnie ważne. Mieszają się dreszcze i euforia, a łzy same napływają mi do oczu

– zwierzał się NRK po wygranej.

Ten konkurs miał więcej niż jednego bohatera. Pierwsze podium Pucharu Świata wywalczył Kristoffer Eriksen Sundal, natomiast liderem po pierwszej serii był niespodziewanie Antti Aalto. Trzecią lokatę na półmetku zajmował natomiast Aleksander Zniszczoł. Ani Fin, ani też Polak tego dnia ostatecznie nie zameldowali się na „pudle”.

Triumf Forfanga zbiegł się ze zniknięciem z wieży trenerskiej Alexandra Stöckla. Jak miało się szybko okazać, przypadku w tym nie było, ponieważ światło dzienne ujrzał konflikt norweskich skoczków z ich wieloletnim opiekunem. Okazało się, że zawodnicy wystosowali prośbę o zwolnienie austriackiego szkoleniowca. Ich zdaniem miał od dłuższego czasu nieodpowiednio prowadzić zespół i zaniedbywać kwestie czysto treningowe, skupiając się bardziej na tych organizacyjnych i wizerunkowych. Skoczkowie wystosowali w tej sprawie nawet oficjalne pismo do Norweskiego Związku Narciarskiego.

Forfang okazał się być jednym z głównych głosów kadry w tej sprawie, a pozostali zawodnicy, włącznie z Halvorem Egnerem Granerudem, byli po stronie zespołowego kolegi.

Daniel Andr Tande Marius Lindvik Halvor Egner Granerud Johann Andr Forfang edited 300x200 - Johann André Forfang o wahaniach motywacji: "Było tak, że rozważałem zmianę życiowej drogi"
Norwegowie: Tande, Lindvik, Granerud, Forfang (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie)

Jest naszym mężem zaufania i wypowiada się w imieniu całej naszej grupy.

– powiedział Granerud cytowany przez portal VG.no.

Norweskim skoczkom bardzo zależało na tym, by zmian w sztabie szkoleniowym dokonano jak najszybciej.

Tu nie chodzi o wyniki. Chodzi o to, że uważamy, że to nie może czekać do wiosny.

– podkreślił ich przedstawiciel, Johann André Forfang.

Alexander Stöckl po Willingen nie wybrał się ze skoczkami także na konkursy w Lake Placid, Sapporo i Oberstdorfie. Forfang natomiast Stanach Zjednoczonych i Japonii plasował się głównie w drugiej dziesiątce, lecz ponownie lepsze wyniki zaczął notować podczas lotów w Oberstdorfie, gdzie był ósmy oraz dziewiąty. Miejsca w najlepszej dziesiątce zajmował także w Lahti oraz w Trondheim i Oslo, gdzie w drugim z konkursów po raz drugi tej zimy stanął na najwyższym stopniu podium.

Finisz sezonu był dla 28-latka niejednoznaczny, bowiem zanotował dwa nieudane konkursy w Vikersund (22. i 21. miejsce), a następnie w Planicy był trzeci i ósmy. Sezon zakończył na 7. miejscu klasyfikacji generalnej Pucharu Świata – tak samo, jak w sezonie 17/18.

JohannAndreForfang PSOslo2024 fotJoannaMalinowskaSportwObiektywie 300x200 - Johann André Forfang o wahaniach motywacji: "Było tak, że rozważałem zmianę życiowej drogi"
Johann André Forfang (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie)

Najgorsze było rozpoczęcie zimy z myślą, że w tym sezonie powinienem wygrać jakiś konkurs w Pucharze Świata. Powtarzałem sobie to, ale nie zawsze wierzyłem, że to faktycznie się uda.

– zdradził na koniec sezonu w rozmowie z NRK. Zimę kończy jednak z satysfakcją z osiągniętych wyników. Te wyraźnie podbudowały morale skoczka przed kolejnym sezonem.

Wygrałem dwa konkursy i odniosłem jedno zwycięstwo drużynowe, co oczywiście daje mi dużą motywację. Jestem bardzo podekscytowany przyszłością i wierzę, że do następnego sezonu przystąpię na własnych warunkach.

– stwierdził Forfang.

W trakcie kolejnej zimy na skoczka z Tromso czeka domowa rywalizacja o medale mistrzostw świata. Gospodarzem MŚ 2025 jest bowiem Trondheim, w którym to 28-latek aktualnie mieszka. Jeżeli utrzyma formę na podobnym poziomie, jak minionej zimy, z pewnością będzie liczył się w walce o mistrzowskie „krążki”.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez FIS Ski Jumping (@fisskijumping)

 

Karol Cześnik
Źródło: NRK.no / VG.no

Dodaj komentarz