You are currently viewing Norweski spór wejdzie na drogę sądową? Kto może zastąpić Stöckla? „Kandydatura Breviga nie jest wykluczona”
Magnus Brevig, Clas Brede Bråthen, Alexander Stöckl (fot. Pavel Semyannikov)

Norweski spór wejdzie na drogę sądową? Kto może zastąpić Stöckla? „Kandydatura Breviga nie jest wykluczona”

Czy spór w norweskiej kadrze znajdzie swój finał w sądzie? Nie jest to wykluczone. Jak informuje portal VG.no, Alexander Stöckl miał wnieść pozew przeciwko swojemu pracodawcy, Norweskiemu Związkowi Narciarskiemu. Tymczasem trwają spekulacje co do tego, kto może potencjalnie zastąpić Austriaka na stanowisku.

 

Problemy norweskiej kadry wyszły na jaw pod koniec stycznia po tym, jak skoczkowie wystosowali list, w którym wyrazili swoje niezadowolenie ze współpracy z Alexandrem Stöcklem. Trener nie pojechał wtedy ze swoimi podopiecznymi na zawody w Willingen. Nie towarzyszył też kadrze na zawodach w USA ani w Japonii i tak pozostało już do końca sezonu – łącznie z norweskim turniejem Raw Air.

Norwegowie Stoeckl Lindvik Forfang Villumstad Engelberg2023 fotJoannaMalinowska 300x200 - Norweski spór wejdzie na drogę sądową? Kto może zastąpić Stöckla? „Kandydatura Breviga nie jest wykluczona”
Norwegowie, od lewej: trener Alexander Stöckl, Lindvik, Forfang, Villumstad (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie)

Dotychczas spór toczył się w mediach, jednak zdaje się, że może on wejść na drogę sądową. Jak podaje portal VG.no, Stöckl zapowiedział wniesienie pozwu przeciwko Norweskiemu Związkowi Narciarskiemu. Informacja o pozwie miała trafić do kancelarii prawnej, która reprezentuje w sprawie norweską federację, jednak ani sam Stöckl, ani jego prawnik nie zamierzają komentować sprawy. Także federacja zadeklarowała, że nie będzie udzielać komentarza.

Jak wcześniej, również teraz nie chcemy komentować trwającej sprawy dotyczącej jednego z pracowników Związku.

– oznajmił sekretarz generalny Norweskiego Związku Narciarskiego, Arne Baumann.

Kontrakt Stöckla ma wygasnąć za dwa lata jednak, jak pisze VG.no, w tym momencie, mimo że Austriak dostaje pensję, nie jest w stanie wykonywać swojej pracy i uważa, że został w praktyce zwolniony. Co zatem dalej z przyszłością Stöckla i norweskiej kadry? 50-latek miał początkowo wyrazić chęć dalszej współpracy z Norwegami, lecz teraz ta wizja wydaje się coraz mniej realna.

 

 

 

Pośród potencjalnych następców Stöckla wymieniane jest nazwisko Magnusa Breviga, który od lutego wykonuje obowiązki głównego trenera Norwegów. Brevig z kadrą związany jest od 2009 roku, z czego przez 13 lat pełnił funkcję asystenta Stöckla. Mimo dużego doświadczenia Norweg nie ukrywa, że ostatnie miesiące nie były dla niego łatwe.

 

Oczywiście praca z drużyną była świetną zabawą. Nie ma co do tego wątpliwości, ale ostatnia połowa sezonu była trudna.

– przyznał Brevig.

W rozmowie z NRK.no wyjaśnił, że poczuł się w jakiś sposób „wrzucony” w całą sytuację i zmuszony do poradzenia sobie z nią. Jednak teraz gdy sezon się skończył, pojawiło się najważniejsze pytanie – czy widziałby się w roli głównego szkoleniowca Norwegów?

Mam wrażenie, że zawsze wiedziałem, że bycie głównym trenerem jest trudne. Może to właśnie dlatego uważałem, że nie jest to dla mnie odpowiednie. Chcę pracować ze skokami narciarskimi, a moim mottem zawsze było to, że chciałbym z tego sportu żyć. Status czy rozgłos nie mają dla mnie znaczenia.

– wyjaśnił.

Pewne nadzieje na to, że to jednak Brevig przejmie stery nad kadrą wyraził nowy menedżer norweskich skoków, Ståle Villumstad. Sprawa jednak w dalszym ciągu jest nierozstrzygnięta.

Najpierw musimy wyłożyć wszystkie karty na stół i przeprowadzić analizy. Ogólnie rzecz biorąc, nie powiedziałbym, że kandydatura Breviga jest wykluczona. Ale jest zdecydowanie za wcześnie, aby to stwierdzić.

– odparł Villumstad.

 

Zuzanna Janeczek
źródło: VG.no, NRK.no

Dodaj komentarz