You are currently viewing Limit kombinezonów, telemark pod kontrolą i wspólny kalendarz kobiet i mężczyzn, czyli pomysły FIS na skoki narciarskie
Ryoyu Kobayashi i Sandro Pertile w tle po prawej (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie)

Limit kombinezonów, telemark pod kontrolą i wspólny kalendarz kobiet i mężczyzn, czyli pomysły FIS na skoki narciarskie

Majowe spotkanie działaczy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej, które odbyło się w słoweńskim Portorož, przynosi nowości związane z zasadami skoków narciarskich na sezon 2024/2025. FIS wprowadza innowacje dotyczące sprzętu skoczków, a także limit dotyczący liczby kombinezonów używanych przez zawodników. Zmianie ma ulec także ocenianie stylu lądowania przez sędziów. Poznajcie szczegóły!

 

Jedną z najbardziej rewolucyjnych zmian, które FIS szykuje na zbliżające się zmagania, będzie limit kombinezonów, z których skoczkowie będą mogli skorzystać w ciągu zawodów 2024/2025. Działacze zdecydowali, że każdy zawodnik będzie miał do dyspozycji w ciągu jednych zawodów maksymalnie dwa kombinezony. Oznacza to, że podczas kwalifikacji skoczek będzie miał do dyspozycji jeden z nich, a w trakcie zawodów (ewentualnie) drugi. Do tej pory rotowanie strojami było domeną reprezentacji dysponujących większymi funduszami. Bogatsze ekipy mogły sobie pozwolić na testowanie kombinezonów zmieniając je nawet po każdej serii, których łącznie z treningami, w ciągu jednego dnia mogło być nawet cztery. Reprezentacje, których fundusze nie były tak duże, często musiały zadowolić się wyłącznie jednym strojem dla danego zawodnika.

Dodajmy, że w ciągu całego sezonu, skoczek reprezentujący czołowy kraj mógł sobie pozwolić na przetestowanie nawet kilkudziesięciu kombinezonów. „Biedniejsi” musieli się zadowolić nierzadko wyłącznie kilkoma strojami. A jak wiemy, materiał, z których zrobione są kombinezony, z czasem (także pod wpływem warunków atmosferycznych i stopnia zużycia) traci swoje właściwości i w powietrzu nie ma już tak dobrych właściwości umożliwiających dłuższy czas lotu. Co więcej, FIS zamierza iść w kierunku zasad fair play i zamierza oznaczać kombinezony zawodników specjalnymi czipami. Na każdej części stroju ma znaleźć się niewielki elektroniczny element z identyfikatorem, który pomoże rozpoznać konkretny kombinezon i uniknąć modyfikacji wykraczających poza regulamin. To rozwiązanie ma być testowane już podczas tegorocznego Letniego Grand Prix, które rozpocznie się konkursem we francuskim Courchevel 13 sierpnia, a zakończy zmaganiami w niemieckim Klingenthal 6 października. Czy pomysł przyjmie się także zimą? O tym działacze zdecydują podczas jesiennego Kongresu FIS.

To kolejny krok w kierunku zmiany skoków narciarskich w sport wysokiej klasy. Mocno wierzymy w możliwość rozwoju tej dyscypliny sportu, spektakularność, atrakcyjność i emocje, które przynoszą skoki. Wszystko to jest ściśle związane z rywalizacją fair play. Bardzo się cieszę z wprowadzenia tego nowego rozwiązania

– podkreślił dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile, cytowany przez oficjalną stronę internetową FIS.

Działacze szerzej przyjrzeli się także ocenom za styl wystawianym przez sędziów. Według zapowiedzi federacji, w przyszłości większy nacisk zostanie położony na czyste lądowanie telemarkiem. Sędziowie będą mogli odjąć trzy punkty, jeśli zawodnik nie zakończy swojej próby w odpowiednim stylu (wcześniej limit wynosił dwa punkty). Od co najmniej kilku lat po wielu pucharowych konkursach podkreślana była niedokładność sędziów, którzy nie wychwytywali prób „markowania” telemarku i nawet za próby zakończone bez klasycznego lądowania śmiało wystawiali noty 19 punktowe. Nie brakowało też przeoczeń problemów podczas odjazdu, w trakcie którego niektórzy skoczkowie notowali wyraźne zachwiania. Niejednokrotnie było to powodem wypaczania wyników w przypadku, gdy poszczególnych skoczków różniły zaledwie dziesiąte części punktu.

Kolejna zmiana wprowadzona przez FIS była postulowana przez samych zawodników i jest związana z lotami narciarskimi. Do tej pory w ciągu jednego dnia istniała możliwość rozegrania maksymalnie czterech serii odbywających się na obiektach „mamucich”. Zgodnie z przepisami, było to spowodowane względami bezpieczeństwa i tym, jak duże obciążenie dla zawodników stanowi każda próba oddana na skoczni umożliwiającej loty zdecydowanie przekraczające 200 metrów. Od nowego sezonu FIS dał zielone światło na rozgrywanie maksymalnie pięciu serii na „mamutach”, co zresztą popierali sami skoczkowie.

Nie brakuje także kolejnych planów Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej dotyczących skoków narciarskich kobiet. Długoterminowym zamierzeniem jest połączenie kalendarzy męskiego i żeńskiego Pucharu Świata. Wydaje się, że może to być reakcja na otwarty list czołowych skoczkiń narciarskich do FIS, w którym zawodniczki postulowały już takie rozwiązanie. Oczywiście skoczkinie i skoczkowie będą rywalizować osobno i mieć osobne klasyfikacje, jednak w planach na kolejne lata jest stworzenie terminarza, w którym zawody obu płci będą odbywały się w tym samym miejscu i dniach. W takich sytuacjach tworzone byłoby jedno jury zmagań dla kobiet i mężczyzn.

Skoki narciarskie kobiet mają ogromny potencjał do rozwoju. Jako FIS mocno wierzymy, że połączenie sił i zysk poprzez duże zainteresowanie skokami narciarskimi mężczyzn, mocno zwiększy wartość skoków narciarskich kobiet. To świetna szansa na osiągnięcie większego zainteresowania

– twierdzi Pertile.

Po obradach w słoweńskim Portorož podjęta została także ważna decyzja personalna. Norwega Bertila Palsruda, który przez wiele lat pełnił funkcję przewodniczącego podkomisji ds. sprzętu i rozwoju skoków narciarskich, zastąpi Andreas Bauer. 60-letni Niemiec to były skoczek narciarski, a także były trener niemieckiej kadry skoczkiń narciarskich.

Wcześniej informowaliśmy już o innych decyzjach FIS, wśród których znalazły się: zwiększona liczba skoczkiń biorących udział w zawodach lotów narciarskich, a także dodatkowe miejsce startowe w Pucharze Świata dla reprezentacji mającej w swoich szeregach indywidualnych medalistów Mistrzostw Świata Juniorów. Wszystkie propozycje muszą jeszcze zostać zatwierdzone podczas Kongresu FIS, który odbędzie sie 5 czerwca w islandzkim Reykjaviku, jednak wszystko wskazuje na to, że jest to wyłącznie formalność.

 

Bartosz Leja,
źródło: FIS

 

Dodaj komentarz