You are currently viewing Zoran Zupančič pozostanie w Słowenii! „Miałem już wstępne porozumienie z reprezentacją Włoch”
Zoran Zupančič i Urša Bogataj (fot. Julia Piątkowska)

Zoran Zupančič pozostanie w Słowenii! „Miałem już wstępne porozumienie z reprezentacją Włoch”

Choć Zoran Zupančič rozstał się z kadrą narodową, nie rozstanie się jednocześnie ze Słoweńskim Związkiem Narciarskim. Utytułowany szkoleniowiec pozostanie w strukturach skoków narciarskich jako koordynator szkolenia skoczkiń. Pod jego kierownictwem pracę w roli trenerki juniorek rozpocznie jego była podopieczna z kadry narodowej – Urša Bogataj.

 

48-letni szkoleniowiec po zakończeniu sezonu zrezygnował z posady głównego opiekuna kadry narodowej. Na tę decyzję zanosiło się już od dwóch lat. Po raz pierwszy rezygnację ogłosił po zimie 21/22, jednakże Słoweński Związek Narciarski przekonał go do pozostania na stanowisku. Dyskusje na temat jego odejścia pojawiły się ponownie po niezbyt udanym sezonie 22/23, jednakże ostatecznie wszystkie strony wyraziły wolę dalszej współpracy. Zima 23/24, zakończona zdobyciem Kryształowej Kuli przez Nikę Prevc, była już nieodwołalnie ostatnią dla Zupančiča w roli głównego trenera pierwszej drużyny. SZS zaakceptował jego decyzję, a na jego następcę wyznaczył Jurija Tepeša, który do tej pory trenował słoweńskie juniorki.

Jurij jest nowicjuszem, ale niektóre dziewczyny już dobrze zna. Myślę, że to dobry wybór, ale wiele będzie też zależało od tego, jaki zespół stworzy wokół siebie i jaki będzie jego styl pracy. Dziewczyny udowodniły, że potrafią skakać i jeśli współpraca się ułoży, nie mam obaw, że będą dalej odnosić sukcesy.

– stwierdził Zupančič w rozmowie z sportklub.n1info.si.

Rozstanie z kadrą narodową nie oznacza jednak rozstania ze słoweńskim związkiem. Szkoleniowiec od 1 lipca podejmie się nowej roli w strukturach krajowych skoków narciarskich, jaką jest posada koordynatora szkolenia młodych skoczkiń. Pod jego kierownictwem znajdzie się jego była podopieczna, która otwiera nowy rozdział w życiu, jako trenerka juniorek. Mowa o Uršy Bogataj – mistrzyni olimpijskiej z Pekinu. Jak wyjaśnia, na początku będzie pełnił rolę mentora dla byłej skoczkini.

Do tej pory koordynowano jednocześnie szkolenie chłopców i dziewcząt, ale skoki kobiet z roku na rok rosną, więc trzeba podzielić obowiązki. Moim głównym zadaniem będzie koordynacja wszystkich grup, ale szczególnie cieszy mnie fakt, że jedną z nich przejmuje Urša Bogataj. Będę jej mentorem, a Urša będzie tutaj pierwszą kobietą-trenerem. Z łatwością nawiążę z nią współpracę, tak jak to miało miejsce w przeszłości. Przejmujemy grupę, która będzie rywalizować w krajowych zawodach oraz w Alpen Cup.

– wyjaśnia.

Jak się okazuje, jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w skokach kobiet wcale nie musiał pozostać w kraju. Słoweniec otrzymał propozycję od Włoskiego Związku Sportów Zimowych, aby objął stanowisko głównego trenera kadry kobiet. Mimo wstępnego porozumienia, zdecydował się przyjąć propozycję Słoweńskiego Związku Narciarskiego, który mocno zabiegał o to, by pozostał w strukturach. Szkoleniowcem Włoszek został natomiast niedawny opiekun Polek – Harald Rodlauer.

Miałem już wstępne porozumienie z reprezentacją Włoch, ale zainteresowanie mną w kraju było wystarczająco duże. Może praca za granicą to byłby logiczny krok, ale nie nastawiałem się mocno na opuszczenie Słowenii. Myślałem, że Włochy będą odpowiednie, ponieważ będą gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 roku, aczkolwiek serce nadal trzyma mnie w domu. Kiedy otrzymałem ofertę z SZSu nietrudno było podjąć decyzję.

– opowiedział o kulisach podejmowanych decyzji.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Zoran Zupancic (@zoran.zupancic)

 

Karol Cześnik
Źródło: Sportklub.n1info.si

Dodaj komentarz