You are currently viewing Główny trener Dukli Liberec bije na alarm! „W naszym klubie skoki przeżywają najgłębszy kryzys”
Josef Buchar (fot. Zuzanna Janeczek)

Główny trener Dukli Liberec bije na alarm! „W naszym klubie skoki przeżywają najgłębszy kryzys”

Stwierdzić, że czeskie skoki, szczególnie męskie, znajdują się w nienajlepszej sytuacji, to jakby nic nie powiedzieć. Do problemów finansowych, infrastrukturalnych i kadrowych dołożyło się zakończenie karier przez aż czterech skoczków – Kryštofa Hausera, Františka Holíka, Radka Rýdla oraz Petra Vaverki. To dalej jednak tylko część zmartwień, ponieważ problemem są także dziury w ciągłości szkolenia, mentalność młodych sportowców i ich niewielka liczba.

 

TJ Dukla Liberec jako jeden z wiodących czeskich klubów narciarskich, w którym szkoleni są również młodzi skoczkowie, niestety nie narzeka na kłopot bogactwa pod względem rekrutowanej młodzieży. Klub ten w przeszłości miał pod swoją opieką wiele znanych nazwisk, jak m.in. Pavel Ploc, Jaroslav Sakala, Jakub Janda, Antonin Hajek, Jan Matura czy Lukas Hlava. Obecnie jednak, jak całe czeskie skoki, przeżywa kryzys.

Liberec 2 2022 300x200 - Główny trener Dukli Liberec bije na alarm! "W naszym klubie skoki przeżywają najgłębszy kryzys"
Skocznie w Libercu (fot. Karol Cześnik)

W naszym klubie skoki przeżywają najgłębszy kryzys. Mamy pewną bazę w szeregach młodzieżowych ale niestety obserwujemy duży spadek liczby młodych zawodników w wieku od piętnastu do osiemnastu lat.

– narzeka w rozmowie z idnes.cz główny szkoleniowiec klubu – Michael Georgiev. Razem z kryzysem dyscypliny w klubie pogłębia się także kryzys kadrowy w czeskiej drużynie narodowej. Jak wyjaśnia, w dawnych latach czeskie skoki mogły liczyć na znacznie liczniejszą grupę reprezentantów.

Przeważnie znajdowało się u nas około dwudziestu skoczków narciarskich. Teraz mamy sześciu lub siedmiu. To jest żałosne. Spadliśmy do poziomu krajów, które wysyłają na Puchar Świata jednego skoczka.

– mówi rozczarowany.

Kadra narodowa składa się aktualnie z jedynie dwóch zawodników – z Romana Koudelki i Beneditka Holuba. Duet ten uzupełnia czteroosobowa kadra młodzieżowa składająca się z Josefa Buchara, Jana Ošmery, Davida Rygla i Daniela Škarki. Pole manewru dla słoweńskiego duetu Gaj Trček-Jure Šinkovec jest zatem mocno ograniczone, a rozstrzał doświadczenia i umiejętności między skoczkami wręcz ogromny. Większość z nich nie prezentuje w tym momencie poziomu, który pozwoliłby nawiązać rywalizację o wysokie lokaty w Pucharze Kontynentalnym, a i osiąganie ich na poziomie FIS Cup jest często zbyt wielkim wyzwaniem. Tym samym Georgiev zwraca uwagę na problem, jaki powstał w czeskiej reprezentacji po zakończeniu karier przez czterech wymienionych wcześniej zawodników.

Nie mamy w ogóle średniego pokolenia, ono zniknęło. Nie mamy takiej liczby skoczków, żebyśmy mogli przeprowadzać selekcję na podstawie wyników. A ponieważ szczyt hierarchii się zwęził i nie mamy dobrych możliwości treningowych, problem robi się coraz większy.

– wyjaśnia.

Dlaczego zatem młodzi zawodnicy odstawiają narty w kąt w parę lub kilka lat po wyjściu z wieku juniorskiego? Szkoleniowiec Dukli twierdzi, że głównym problemem nie są warunki, w jakich przychodzi im pracować, lecz braki w zaangażowaniu i niechęć do ciężkiej pracy. Uważa, że nie przykładają się do treningów w takim stopniu, jak główny przedstawiciel czeskich skoków – Roman Koudelka, który wciąż potrafi nawiązać walkę z najlepszymi.

Harrachov 90 70 40 1 2022 300x200 - Główny trener Dukli Liberec bije na alarm! "W naszym klubie skoki przeżywają najgłębszy kryzys"
Harrachov – skocznie K-90, K-70 i K-40 (fot. Karol Cześnik)

Finansujemy wszystkie obozy treningowe w warunkach krajowych i zagranicznych. Młodzi pogodzili się z tym, że muszą jeździć na treningi do Austrii lub Niemiec. Tu raczej chodzi o profesjonalizm. Jedni zajmując dziesiąte czy piętnaste miejsce w Pucharze Świata uważają, że wciąż im wiele brakuje. Z drugiej strony młodzi mają taką mentalność, że zajmują czterdzieste lub pięćdziesiąte miejsce w światowej czołówce i myślą, że dają z siebie 100 procent. Nie wyobrażają sobie, co musi zrobić Koudelka, żeby dostać się do pierwszej dziesiątki.

– zaznacza.

Choć infrastruktura w Czechach jest daleka od odpowiedniej i zarówno młodsi, jak i nieco starsi zawodnicy zmuszeni są do treningów poza granicami kraju, Georgiev uważa, że całej winy za poziom skoczków nie należy na nią zrzucać. Ważniejsze jest odpowiednie nastawienie do pracy i rywalizacji.

LomnicenadPopelkou 1 2022 300x200 - Główny trener Dukli Liberec bije na alarm! "W naszym klubie skoki przeżywają najgłębszy kryzys"
Lomnice nad Popelkou – skocznia HS-77 (fot. Karol Cześnik)

Musimy skakać w Desnej, w Lomnicach nad Popelkou, a zimą także na mniejszych obiektach w Harrachovie. Na lato jesteśmy w stanie przygotować tutejsze skocznie Ještěd. Przydałby się jednak też remont mniejszych skoczni w Harrachovie, które byłyby nam potrzebne do całorocznego szkolenia młodzieży. Wielokrotnie zmuszeni jesteśmy trenować za granicą. Ale nawet w takiej sytuacji musimy skupić się na rywalizacji z przeciwnikami i nie zwalać całej winy na brak skoczni.

Jeden z czwórki skoczków, która zakończyła karierę – Kryštof Hauser podkreślił niedawno na łamach idnes.cz jak ważny jest dla czeskich skoków nadchodzący remont w Harrachovie. O ile juniorom zimą wystarczą skocznie K-40, K-70 i K-90, tak zawodnikom pragnącym zaistnieć na arenie międzynarodowej w gronie seniorów potrzebny jest duży obiekt, gdyż to na tego typu skoczniach przede wszystkim rywalizuje się w Pucharze Świata. Tym samym cieszy się z perspektywy powiększenia dużej skoczni do rozmiaru HS-162.

Harrachov 120 185 2 2022 300x200 - Główny trener Dukli Liberec bije na alarm! "W naszym klubie skoki przeżywają najgłębszy kryzys"
Harrachov – skocznia duża i skocznia mamucia (fot. Karol Cześnik)

Największa sprawna skocznia w Harrachovie to K-90, która w zupełności wystarczy młodszym skoczkom, ale potrzeba większej, żeby przygotować się do zawodów międzynarodowych, bo większość zawodów odbywa się właśnie na takich.

– stwierdził Hauser.

W podobnym tonie wypowiedziała się Karolína Indráčkova, która powiększenie skoczni dużej uważa za świetny ruch, gdyż jej zdaniem będzie służyła za świetne miejsce do przygotowań przed potencjalnymi startami na skoczni mamuciej w przyszłości.

Dla nas, kobiet, ta skocznia mogłaby świetnie posłużyć jako obiekt przygotowawczy przed przejściem na „mamuta”. Nie mogę też się doczekać, aż konkursy powrócą do Harrachova.

– skomentowała.

Przebudowa skoczni dużej nieopodal granicy z Polską ma kosztować 40 milionów czeskich koron, a pierwsze zawody miałyby się odbyć na niej w 2025 roku. Patrząc na telenowelę, jaka od lat trwa w związku z potencjalną modernizacją kompleksu Čerťák takie założenia należy traktować z pewnym dystansem. Najważniejsze jest, by formalności zostały wreszcie dopięte na ostatni guzik, a robotnicy wraz z maszynami wkroczyli na teren skoczni i rozpoczęli prace. Te miały ruszyć jeszcze tej wiosny.

 

Karol Cześnik
Źródło: idnes.cz

Dodaj komentarz