You are currently viewing Alexander Stöckl nie jest już trenerem Norwegów. Czy rozpocznie współpracę z polskimi skoczkami?
Alexander Stöckl i prezes PZN Adam Małysz (fot. Joanna Malinowska / Sport w Obiektywie / Julia Piątkowska)

Alexander Stöckl nie jest już trenerem Norwegów. Czy rozpocznie współpracę z polskimi skoczkami?

Zakończyła się długa saga związana z sytuacją trenera reprezentacji Norwegii w skokach narciarskich. Alexander Stöckl po ponad trzynastu latach przestał pełnić funkcje szkoleniowca zawodników z Kraju Fiordów. Według norweskich mediów, 50-latek może niedługo objąć funkcję… dyrektora sportowego ds. skoków narciarskich w Polskim Związku Narciarskim!

 

Wewnętrzny konflikt w norweskiej kadrze skoczków został ujawniony jeszcze w trakcie minionego sezonu zimowego 2023/2024. W lutym okazało się, że nieobecność Stöckla w gnieździe trenerskim podczas zawodów Pucharu Świata jest spowodowana faktem, że zawodnicy przestali dogadywać się z austriackim szkoleniowcem. Niedługo później Johann Andre Forfang jako przedstawiciel norweskiej kadry wystosował oficjalne pismo do Norweskiego Związku Narciarskiego. W jego treści zawodnicy domagali się zakończenia współpracy ze Stöcklem i to jeszcze w trakcie trwającej zimy.

Austriak do końca sezonu ani razu nie machnął flagą swoim podopiecznym, nie przeprowadził też z nimi żadnego treningu. Pojawił się na zakończeniu sezonu w słoweńskiej Planicy. Także i tam spędził jednak czas na trybunach jako jeden z kibiców. Stöckla widzieliśmy przedostatniego dnia zmagań w Słowenii podczas poważnej rozmowy z Forfangiem. Wszystko wskazuje jednak na to, że i tam przedstawiciel norweskich skoczków i trener nie wyjaśnili sobie wszystkiego.

Mimo tego, że spór wydawał się zmierzać do szybkiego końca, mijały kolejne tygodnie, a Alexander Stöckl formalnie pozostawał głównym szkoleniowcem ekipy z Kraju Fiordów. Wewnętrzne tarcia pojawiły się jednak w końcu także pomiędzy nim, a kierownictwem norweskiej federacji. Doprowadziły one do tego, że na początku maja Austriak złożył sądowy pozew przeciwko Norweskiemu Związkowi Narciarskiemu. Co ciekawe, Stöckl otrzymywał wynagrodzenie, jednak nie mógł wykonywać swoich obowiązków służbowych (już w trakcie sezonu obowiązki trenera przejął jego dotychczasowy asystent, Magnus Brevig).

Taka sytuacja nie mogła jednak trwać wiecznie. 24 maja udało obu stronom udało się dojść do porozumienia, na mocy którego Stöckl przestał pełnić funkcję trenera reprezentacji Norwegii (mimo, że jego kontrakt miał obowiązywać jeszcze przez dwa lata). Czy oznacza to, że Brevig zostanie nowym, „pełnoprawnym” trenerem głównym norweskiej kadry? Tego jeszcze nie wiemy, jednak norweski portal Dagbladet.no ujawnił kolejną rewelację dotyczącą Stöckla.

Według norweskich dziennikarzy, Austriak prowadzi rozmowy z Polskim Związkiem Narciarskim. Według nich, to polska federacja na czele z prezesem Adamem Małyszem skontaktowała się ze Stöcklem, który miałby zostać w PZN dyrektorem ds. skoków narciarskich. PZN już w kwietniu ogłosił zresztą poszukiwania kandydata na to stanowisko, jednak do tej pory nie pojawiła się żadna informacja związana z konkretnymi personaliami.

Portal Dagbladet.no potwierdził, że Stöckl był ostatnio w Krakowie (gdzie mieści się siedziba PZN) i tam miało dojść do rozmów dotyczących potencjalnej współpracy. Sam Austriak nie zdecydował się jednak na komentarz w tej sprawie. Przyznał jednak, że już w trakcie trwającego konfliktu z Norweskim Związkiem Narciarskim otrzymywał oferty pracy z kilku zagranicznych federacji narciarskich. Podkreślał, że nie planuje na stałe wyprowadzić się z Norwegii, gdzie aktualnie mieszka, jednak między wierszami można odczytać jego gotowość do pracy zagranicą.

 

Bartosz Leja,
źródło: Dagbladet.no / VG.no

 

Dodaj komentarz