You are currently viewing Andreas Wellinger o rekordzie Kobayashiego: „Szkoda, że zamiast spróbować swoich sił na Islandii siedziałem w domu”
Andreas Wellinger (fot. Julia Piątkowska)

Andreas Wellinger o rekordzie Kobayashiego: „Szkoda, że zamiast spróbować swoich sił na Islandii siedziałem w domu”

Kilkanaście dni temu reprezentanci Niemiec powrócili do treningów na skoczni. Rzeczy do poprawy znalazł już w swoich próbach Andreas Wellinger, który wcześniej po wyczerpującym sezonie odpoczywał na Sri Lance. Niemiec przyznał też, że zazdrości koledze z Red Bulla, Ryōyū Kobayashiemu, rekordowego lotu na Islandii. 

 

AndreasWellinger PSWisla2024 fotJuliaPiatkowska 300x201 - Andreas Wellinger o rekordzie Kobayashiego: "Szkoda, że zamiast spróbować swoich sił na Islandii siedziałem w domu"
Andreas Wellinger (fot. Julia Piątkowska)

Miniony sezon 2023/2024 był dla Andreasa Wellingera jednym z najlepszych w karierze. Utytułowany reprezentant Niemiec uplasował się na życiowym, trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na koncie ma aż jedenaście miejsc na podium, z czego dwa to zwycięstwa. Do tych wyczynów może dołożyć medale Mistrzostw Świata w Lotach: srebrny indywidualnie i brązowy drużynowo, a także drugą lokatę w Turnieju Czterech Skoczni. W połowie maja nasi zachodni sąsiedzi po zasłużonym odpoczynku powrócili na skocznię. Wellinger w swoich skokach widzi usterki wymagające poprawy. Po ich wyeliminowaniu chce dalej być częścią ścisłej światowej czołówki podczas sezonu zimowego.

Zawsze należy stawiać sobie wysokie cele. Cieszę się, że udało mi się utrzymać stabilną dyspozycję od początku do końca zimy. Będę próbował to powtórzyć, a jeżeli się uda, chciałbym mierzyć jeszcze wyżej. Myślenie życzeniowe to jednak nie wszystko. Dwa tygodnie temu wróciłem do treningów i są mankamenty, które muszę wyeliminować. Mogę poprawić symetrię w swoich skokach – po wyjściu z progu mnie skręca, przez co tracę kilka cennych metrów

– opowiada 28-latek w wywiadzie dla sport1.de.

Posezonowy urlop Wellinger spędził daleko od rodzimych Niemiec, bo na Sri Lance. Zawodnik nie żałuje tego wyboru między innymi dlatego, że mógł tam uprawiać swoje alternatywne sportowe hobby: surfowanie. Podopieczny Stefana Horngachera niejednokrotnie dzielił się w social mediach fotografiami ze swoich wodnych „podbojów”. 

Uwielbiam podróżować. Po długiej zimie potrzebujesz zmiany otoczenia i kilku chwil w ciepłym miejscu. W Sri Lance urzekła mnie przyroda, ludzie i jedzenie. Miałem też okazję posurfować, a to obok skoków moja kolejna pasja. Czasami patrzę na zawody w tej dyscyplinie i myślę sobie: „też chciałbym tak umieć”

– mówi Wellinger.

RyoyuKobayashi Islandia JoergMitterRedBullContentPool 1 300x200 - Andreas Wellinger o rekordzie Kobayashiego: "Szkoda, że zamiast spróbować swoich sił na Islandii siedziałem w domu"
Ryoyu Kobayashi (fot. Joerg Mitter / Red Bull Content Pool)

Wiosna była wyjątkowo ciekawa także dla Ryōyū Kobayashiego. Dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli pod koniec kwietnia dokonał historycznego wyczynu, znacznie przekraczając dotychczasowy rekord świata Stefana Krafta w długości lotu. Japończyk na specjalnym obiekcie przygotowanym dla projektu Red Bulla w islandzkim Akureyri odleciał na aż 291 metrów. Wellinger, również sponsorowany przez „czerwonego byka”, przyznał, że sam chciałby się zmierzyć ze skocznią-gigantem. 

To było coś świetnego. Szkoda, że zamiast spróbować swoich sił na Islandii siedziałem w domu. Nie miałem o tym pojęcia, cała akcja została przeprowadzona naprawdę solidnie. Myślę, że Ryōyū długo się przygotowywał do tego skoku, w końcu nie robił tego na typowej skoczni. Bardzo go za to szanuję. Latanie to nasza pasja, a gdy widziałem profil tego obiektu, ten harmonijny zeskok… poczułem w sobie zazdrość

– przyznaje Niemiec.

Wyznaczane są nowe granice w długości lotu, ale nie wolno zapominać o tym, że w dobie ocieplającego się klimatu w wielu miejscach jest coraz trudniej o śnieg. FIS coraz odważniej przychyla się do organizowania zawodów hybrydowych, czego przykładem są choćby konkursy FIS Cup w Oberhofie i Zakopanem (na Wielkiej Krokwi także Puchar Kontynentalny) z bieżącego roku. Puchar Świata też ma za sobą „chrzest” jeśli chodzi o zmagania tego typu: w listopadzie 2022 roku skocznia im. Adama Małysza w Wiśle została przygotowana w trybie hybrydowym. Co na to Andreas Wellinger?

Jesteśmy w korzystnym położeniu, bo możemy sobie pozwolić na skakanie na igelicie. Nie musimy wkładać dużo wysiłku w przygotowanie takich zawodów, choć dla widzów mogą one wyglądać nietypowo. Na razie priorytetem powinno być jednak lokalizowanie konkursów w miejscach, gdzie śnieg będzie gwarantowany. Tyle dobrego, że na igelicie możemy skakać zarówno latem, jak i zimą

– komentuje reprezentant naszych zachodnich sąsiadów.

 

Wiktor Marczuk,
źródło: sport1.de

Dodaj komentarz