You are currently viewing Przed Giovannim Bresadolą długa droga do powrotu na skocznię. „Mam nadzieję, że wkrótce będę mógł zacząć jeździć na rowerze”
Giovanni Bresadola (fot. Julia Piątkowska)

Przed Giovannim Bresadolą długa droga do powrotu na skocznię. „Mam nadzieję, że wkrótce będę mógł zacząć jeździć na rowerze”

Miniona zima, jednocześnie najlepsza w karierze Giovanniego Bresadoli, zakończyła się dla Włocha w wyjątkowo przykry sposób. Skoczek najpierw nie zakwalifikował się do konkursu indywidualnego, a w rywalizacji drużynowej upadł, zrywając więzadła krzyżowe w kolanie. Przed podopiecznym Jakuba Jiroutka wciąż wiele pracy, zanim będzie mógł powrócić na skocznię.

 

Giovanni Bresadola 2fotJuliaPiatkowska 300x200 - Przed Giovannim Bresadolą długa droga do powrotu na skocznię. "Mam nadzieję, że wkrótce będę mógł zacząć jeździć na rowerze"
Giovanni Bresadola (fot. Julia Piątkowska)

Obecnie jest całkiem dobrze, z każdym dniem stan mojego kolana się poprawia. Gdy zwiększam jego obciążenie, zaczyna trochę puchnąć, potem muszę nim mniej pracować. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku dni będę mógł zacząć jeździć na rowerze i zobaczymy co się będzie działo.

– mówi reprezentant Włoch w rozmowie z portalem Fondo Italia. Skoczek nie stawia konkretnej daty powrotu na skocznię, więc z pewnością nie ujrzymy go latem w żadnej rywalizacji. Choć najgorszy czas zdaje się mieć już za sobą, na drodze do pełnej gotowości fizycznej i  jeszcze daleka droga.

Najgorsze mam już za sobą, ale jest jeszcze sporo do zrobienia.

– dodaje.

23-latek doznał urazu kolana podczas upadku w konkursie drużynowym w Planicy, a więc podczas przedostatniej rywalizacji sezonu 2023/2024. Podczas badań zdiagnozowano u niego zerwanie więzadeł krzyżowych, co jednocześnie oznaczało dłuższy rozbrat z nartami. Ostatnie miesiące spędził na rehabilitacji pooperacyjnej, lecz to nie koniec pracy nad przywróceniem nogi do pełni sprawności gotowości do powrotu na skocznię. Włocha czekają kolejne zajęcia, w tym wspomniana przez niego jazda na rowerze.

Miniona zima była dla Giovanniego Bresadoli najlepszą w karierze. W klasyfikacji generalnej zajął 31. miejsce, zapisując na koncie 175 punktów. Najlepszym jego startem był pierwszy z konkursów w Lake Placid, gdzie zajął 8. lokatę. Udane występy zanotował też na dwóch skoczniach mamucich. Podczas Mistrzostw Świata w Lotach w Bad Mitterndorf indywidualnie uplasował się na 15. miejscu, pozostawiając w pokonanym polu takie nazwiska, jak Jan Hörl, Karl Geiger, Dawid Kubacki, Daniel-André Tande czy Peter Prevc. Ponownie z bardzo dobrej strony pokazał się w Vikersund, gdzie był dwunasty i czternasty. Niestety ostatni weekend sezonu był dla Włocha przykrym zwieńczeniem dobrej zimy. Najpierw odpadł w kwalifikacjach, a następnie przytrafiła mu się omawiana wyżej kontuzja kolana.

To też nie jedyny w ostatnim czasie tego typu uraz u reprezentanta Włoch. Bresadola tuż przed startem LGP na skoczni w Courchevel upadł na treningu, uszkadzając więzadła poboczne w kolanie. Tym samym zmuszony był opuścić letnie rozgrywki, a pierwszy start zaliczył w Villach podczas październikowych mistrzostw kraju, w których zajął 2. miejsce wspólnie z Alexem Insamem. Pozostaje życzyć podopiecznemu Jakuba Jiroutka, by ostatnia kontuzja nie wyhamowała jego kariery i żeby po powrocie do rywalizacji był w stanie osiągać przynajmniej podobne rezultaty.

 

Karol Cześnik
Źródło: fondoitalia.it

Dodaj komentarz